Reklama

Pływająca farma. Mleko tych krów trafia do marketów popularnej sieci

Krowy na farmie są karmione różnymi odpadami spożywczymi /JOHN THYS / AFP /East News

Holandia od dawna słynie z niezwykłej innowacyjności. Wychodząc naprzeciw zmianom klimatu oraz rosnącemu popytowi na produkty mleczne, w Rotterdamie powstała pływająca farma mleczna. „Zamieszkujące” farmę 32 krowy dostarczają mleko, które potem trafia do sklepów popularnej sieci w całym mieście.

Problem z dostępnością ziemi istnieje w Holandii od wieków. Nizinny kraj, aby powiększyć swoje areały, zaczął wydzierać ziemię morzu, osuszając grunt i budując poldery. Okolice Rotterdamu są silnie zurbanizowane - rolnictwo w tym regionie praktycznie nie istnieje. Aby przywrócić tę gałąź gospodarki do miasta, postanowiono wybudować pływającą farmę mleczną.

Inwestycja powstała z myślą o przyszłości, która maluje się niepewnie. Podnoszący się poziom morza, katastrofalne powodzie zalewające pola uprawne, ogromny wzrost liczby ludności - to tylko skromna część problemów, z jakimi już zmaga się dzisiejszy świat.

Reklama

Pływająca farma mleczna. Jak wygląda?

Konstrukcja została opracowana zgodnie z zasadami gospodarki o obiegu zamkniętym. Wytwarza ona własną energię elektryczną pochodzącą z paneli słonecznych oraz dostarcza świeżą wodę poprzez zintegrowany system zbierania i oczyszczania wody deszczowej.

Krowy karmione są trawą z boisk i pól golfowych znajdujących się w Rotterdamie, a także odpadami spożywczymi, np. resztkami ziemniaków czy otrębami. Z ich obornika powstaje naturalny nawóz.

Konstruktorzy twierdzą, że dobrostan zwierząt jest dla nich istotnym priorytetem. Każda krowa ma na farmie własne boksy z gumowymi podłogami, które są miękkie i zapewniają wsparcie pod nogami. Zwierzęta mają też dostęp do niewielkiego pola trawy znajdującego się na brzegu.

Technologia na farmie

Twórcy pływającej farmy zaangażowali również roboty, które pomagają w codziennej pracy. Jeden robot umożliwia dojenie krów wtedy, kiedy dokładnie tego potrzebują. Drugi usuwa obornik natychmiast po jego wyprodukowaniu. Istnieje także automatyczny podajnik taśmowy, który rozprowadza żywność.

Farma celowo nie została zamknięta w budynku, ale jest otwartą przestrzenią, aby zwiedzający mogli łatwo obserwować wszystkie procesy. Znajdują się również przestrzenie edukacyjne, dzięki czemu grupy mogą przyjść i dowiedzieć się więcej o zrównoważonym rolnictwie.

Mleko pochodzące od krów z pływającej farmy nie jest transportowane na dalekie odległości, tylko trafia do rotterdamskich sklepów popularnej sieci handlowej Lidl.

Jeśli projekt zakończy się sukcesem, zespół rolników podejmie plany rozszerzenia działalności o pływającą farmę drobiu i pływającą szklarnię, która będzie produkować świeże owoce i warzywa dla miasta.

Pływająca farma mleczna została sfinansowana z prywatnych pieniędzy inwestorów z różnych branż. 

Przeczytaj też:

Podziemny raj Słowenii! Polacy pokochali to miejsce!

O co chodzi w aferze "żabkowej"?

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciekawostki | Krowy | rolnictwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje