Parada pechowców: Ludzie, których spotkały najgorsze nieszczęścia

Mieli pecha? To mało powiedziane... /East News

Z saksofonem przez życie

Reklama

Szóstego listopada 1814 roku na świat przyszedł Adolphe Sax - powszechnie znany jako wynalazca saksofonu. Czy ów instrument przyniósł belgijskiemu konstruktorowi sławę i pieniądze? Nic podobnego! Jego droga do sukcesu była wyjątkowo trudna: wiecznie borykał się z problemami finansowymi oraz niechęcią środowiska muzycznego do "ekscentrycznych" nowinek. 

Gdyby nie pomoc cesarza Francji Napoleona III, popadłby w zupełną nędzę, ale i tak odszedł z tego świata w biedzie i zapomnieniu. Zmarł śmiercią naturalną w wieku 80 lat, co jest niezwykle dziwne, biorąc pod uwagę wszystkie zdumiewające wypadki, które spotkały go podczas bardzo długiego (jak na tamte czasy) życia. 

Oto wybrane pozycje z listy pecha Adolphe’a Saxa: jako dziecko wypadł z okna na trzecim piętrze, wypił miskę kwasu siarkowego, połknął garść szpilek, stanął w ogniu po eksplozji prochu, prawie utopił się w rzece, upadł na rozgrzaną żeliwną patelnię oraz o mały włos nie udusił się oparami lakieru w swojej własnej sypialni. 

Reklama

Jego matka była przekonana, że jej dziecko nie dożyje 6. roku życia. Stało się inaczej, choć przez długie lata Belg zmagał się z rakiem wargi. No cóż, co cię nie zabije...

W mocy gigantów

Olympic", "Titanic" i "Britannic" to słynna trójka "gigantów" - olbrzymich parowców pasażerskich zbudowanych w Wielkiej Brytanii na początku XX wieku. Co łączy je ze sobą? Fakt, że wszystkie trzy statki uległy katastrofie. Oraz to, że na wszystkich trzech stewardesą była Violet Jessop - i przeżyła! Ta córka irlandzkich emigrantów pierwszy raz w oczy śmierci zajrzała, pracując na "Olympicu". 

W 1911 roku u wybrzeży Zielonej Wyspy zderzył się on z brytyjskim krążownikiem "Hawke". Uszkodzone zostały dwie grodzie statku, wśród pasażerów i załogi nie było ofiar, jednostka została odholowana do portu i po dwóch latach napraw powróciła do służby. 

Czyżby miało to być ostrzeżenie dla Jessop? Najwyraźniej tak, ale zignorowała je, przenosząc się na pokład siostrzanego "Titanica". 

Dowiedz się więcej na temat: pech | pechowiec

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje