Reklama

Pakistański Hulk - waży 436 kg i twierdzi, że na Ziemi nie ma nikogo silniejszego

Liczy sobie nieco ponad 190 centymetrów wzrostu i blisko pół tony wagi. Arbab Khizer Hayat często nazywany jest "Pakistańskim Hulkiem". Pytanie brzmi: czy jego zdolności są równie prawdziwe, co jego komiksowego imiennika?

Pochodzący z Mardan w północnym Pakistanie siłacz jest przekonany, że na planecie Ziemia nikogo, kto byłby mu w stanie dorównać siłą. Jako dowód podaje on swój rekord, który pobił w 2012 r. w Japonii, kiedy to podniósł aż 5000 kilogramów.

Przygoda Arbaba - noszącego pseudonim Khan Baba - z podnoszeniem ciężarów i szeroko rozumianym budowaniem masy mięśniowej zaczęła się, kiedy miał 18 lat. Wtedy też zauważył, że jego ciało zaczęło się gwałtownie "powiększać". Pakistańczyk nie zamierzał jednak z tym walczyć. Przeszedł na wysokokaloryczną dietę i zaczął przyjmować niewyobrażalną wręcz ilość pokarmu.

Chcecie wiedzieć jak wygląda dzienne menu? Oto jeden z przykładowych jadłospisów, którymi chwali się Khan Baba:

- 36 jajek (na śniadanie)
- 4 kurczaki
- 3 kg czerwonego mięsa
- 5 l mleka

Łącznie około 10 tysięcy kalorii! Co ciekawe, przy wadze 436 kilogramów Arbaba nie ma problemów z poruszaniem. Kłopotem są tylko podróże samochodem - i to nie tylko dlatego, że siłacz ma problemy ze zmieszczeniem się w drzwiach. Dlatego sam kupił wielkiego SUVa.

Reklama

W Pakistanie, a w szczególności w rodzinnym Mardan, jest on lokalnym celebrytą, który chętnie pozuje do zdjęć i przyjmuje u siebie gości chcących poznać bliżej "najsilniejszego człowieka na świecie". Dla Hayata jest to jednak wciąż za mało.

W rozmowie z serwisem Caters News powiedział:

- Ludzie z moich stron mnie podziwiają, co jest bardzo miłe, ale ja nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. Chcę zostać gwiazdą światowego formatu.

Khan Baba chce w niedalekiej przyszłości zostać wrestlerem federacji WWE (World Wrestling Entertainment). W udzielonym wywiadzie przyznał, że dorastał oglądając amerykańskich zapaśników, teraz przyszła pora, aby stanąć z nimi do walki na ringu. Podobno jest on w ciągłym kontakcie ze swoim lekarzem, który mam mu pomóc w zrzuceniu kilogramów i pracą nad kondycją.

Sęk w tym, że nie brakuje osób podważającą wiarygodność Arbaba. Internauci punktują między innymi ciągłe noszenie tradycyjnego stroju Pathani. Hayat nie pokazuje się światu bez odzienia, co budzi podejrzenia, że jego monstrualna sylwetka to tak naprawdę oszustwo. Podobnie rzecz ma się z filmikami dokumentującymi jego wyczyny.

Powyżej zamieściliśmy jedno z nagrań, na którym "Pakistański Hulk" bez najmniejszego wysiłku nie pozwala odjechać przywiązanym do trzymanej przez niego liny samochodom. To jeszcze nie wszystko. Wspomniany przez nas wcześniej rekord świata w podnoszeniu ciężarów nie jest w żaden sposób udokumentowany. Khan Baba jest pewny, że nikt nawet nie zbliżył się do powtórzenia jego wyczynu. Niestety reszta świata ma co do tego poważne wątpliwości.

Nawet jeśli Arbab Khizer Hayat okaże się hochsztaplerem, to i tak udało mu się przykuć uwagę tysięcy ludzi. Mamy przeczucie, że ogromny Pakistańczyk nie powiedział jeszcze ostatniego słowa...

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje