Ötzi. Ostatni posiłek człowieka lodu

Ötzi w chwili śmierci miał około 45 lat /East News

Dzięki badaniom po latach dowiedzieliśmy się, co tuż przed śmiercią zjadł słynny "człowiek lodu". Ötzi, bo tak też go nazywano, był prawdziwym łakomczuchem.

Reklama

Jego mumię zamrożoną w tyrolskim lodowcu na pograniczu Włoch i Austrii znaleźli na wysokości 3210 m turyści z Niemiec we wrześniu 1991 roku. "Człowiek lodu" żył 5300 lat temu. Naukowcy już wcześniej ustali, że Ötzi został trafiony włócznią i wykrwawił się na śmierć. Teraz dodają, że tuż przed śmiercią zjadł obfity posiłek, składający się z surowego mięsa kozicy górskiej. To ich zdaniem oznacza, że nie zdawał sobie sprawy z czyhającego niebezpieczeństwa.

Mężczyzna żył 5300 lat temu. Zmarł w dolinie Ötztal w Południowym Tyrolu. Przez tysiące lat jego ciało spoczywało nienaruszone w lodowcu. Na jego zmumifikowane zwłoki natrafili niemieccy turyści w 1991 roku.

Reklama

Dzięki temu, że mumia jest świetnie zachowana, naukowcy byli w stanie ustalić dietę "człowieka lodu". Jak podaje BBC, była ona niezwykle obfita w tłuszcz. Składała się głównie z surowego mięsa jeleni, kozic i bydła. Bogata w tłuszcz dieta sprawiła spustoszenie w jego organizmie. Jego tętnice były zatkane.

Być może to sprawiło, że źle się czuł i dawkował sobie "leki ziołowe". Naukowcy odkryli, że Ötzi miał w żołądku ślady paproci. 

Zawartość tłuszczu w posiłkach Ötziego wynosiła 50 proc. To znacznie więcej niż spożywamy dziś! Według współczesnych zasad, zawartość tłuszczu w codziennej diecie nie powinna przekraczać 10 proc.

- Jeżeli zastanowimy się na tym, w jakim obszarze polował człowiek lodu, to stwierdzimy, że właśnie takiej ilości energii potrzebował - powiedział dr Frank Maixner z Europejskiej Akademii Badania Mumii. I dodał: - Najlepszym dostarczycielem kalorii był dla niego tłuszcz, który dawał mu dużo energii niezbędnej do przetrwania w trudnych warunkach klimatycznych.

Co ciekawe, ustalono także, że Ötzi był bardzo chorowity: miał próchnicę, paradontozę, nietolerancję laktozy, a ponadto ślady wcześniejszych urazów czaszki i połamanych żeber. W chwili śmierci miał najprawdopodobniej 45 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje