Reklama

One były kiedyś chłopcami!

W Tajlandii wybrano nową Miss International Queen - królową (a może raczej króla?) piękności transwestytów i transgenderystów.

Pretendentki do tytułu miss z dumą kroczą po scenie podczas próby generalnej przed nietypowym konkursem piękności. Jesteśmy w Tajlandii, która w tym roku była gospodarzem imprezy Miss International Queen.

Reklama

Przekonać o inteligencji

Wszystkie te dziewczęta - przybyłe z tak odległych krajów, jak Brazylia, Portoryko czy USA - urodziły się chłopcami. Sunny Dee-Lite, reprezentant(ka) USA: - Do czasu ukończenia 19. roku życia byłam mężczyzną, chociaż tak naprawdę nim nie byłam. Czułam się jak w przebraniu. Dziś to już przeszłość - nareszcie czuję, że jestem sobą, i czuję się bardzo komfortowo we własnej skórze - mówi.

- Kandydatka na scenie musi prezentować się pięknie. A kiedy zadamy jej pytaniem, musi udzielić świetnej odpowiedzi, tak, by przekonać nas o swojej inteligencji. Kandydatki na miss prezentują się w strojach narodowych, sukniach wieczorowych i różowych kostiumach kąpielowych - wyjaśnia Seri Wongmonta, przewodniczący jury konkursu Miss International Queen 2009.

Powrót do anonimowości

- Kocham moją rodzinę, moich przyjaciół, mój kraj - Japonię, kocham Tajlandię! krzyczała na scenie Haruna Ai, reprezentant(ka) Japonii. Zdaje się, że to wystarczyło sędziom, gdyż tytuł zdobył(a) właśnie Haruna Ai z Japonii.

Laureatkę czeka trudna praca ambasadora, a przegrane - powrót do anonimowości. Pozostanie im jednak świadomość, że przynajmniej przez jeden wieczór świat transgenderystów był w centrum uwagi.

""

Tłum. Katarzyna Kasińska na podst. AFP

INTERIA.PL/AFP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: International | Queen | Ola Chlebicka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje