Reklama

Największe męskie buractwo

Nie mamy wymówki

Reklama

No dobrze, ale te kalkulacje nijak się mają do sytuacji współczesnego człowieka. Dostępna nam technologia sprawia, że ludzkość pozbyła się problemu niedoboru żywności. I owszem, w międzyczasie pojawiły się inne zasoby, o które rywalizują ludzie. Mało tego - w porównaniu z sytuacją sprzed wieków, jest ich znacznie więcej. Dobre wykształcenie, dobra praca, duże mieszkanie, lepszy samochód - wymieniać można by bez końca. Ale też człowiek przeszedł w tym czasie głęboką przemianę, z dwunożnej bestii kierującej się pierwotnymi instynktami, w istotę, która w dużo większym stopniu korzysta z możliwości własnego mózgu. I w tym kontekście tłumaczenia psychologów ewolucyjnych o historycznie warunkowanej obojętności nie są żadnym usprawiedliwieniem. Skoro wymyśliliśmy humanizm, nie mamy wymówki.

Zdążymy się nasiedzieć

Nieustąpienie miejsca kobiecie w ciąży jest więc zwyczajnym chamstwem i buractwem. W dodatku dowodzi naszej krótkowzroczności. Dziewczyna, która błagalnie wpatrywała się w siedzącego wygodnie chłopaka, zapewne opowiedziała o wszystkim swojemu partnerowi. Ciekawe, jak ten zachowa się w podobnej sytuacji, gdy - nie daj boże - padnie na naszą partnerkę? Czy przypadkiem nie odwróci wzroku w stronę okna, bo przecież jakiś czas temu, ktoś, w równie chamski sposób potraktował jego kobietę?

A zatem szanowni panowie - tyłki w górę! Jeszcze zdążymy się nasiedzieć...

Marcin Ogdowski

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje