Reklama

Największe męskie buractwo

Jak reaguje przeciętny mężczyzna w autobusie, na widok stojącej kobiety w ciąży? No właśnie...

Kilka dni temu byłem świadkiem takiej sytuacji w jednym z krakowskich autobusów - młoda kobieta, z dobrze widocznym brzuchem, stała nad chłopakiem, rozwalonym na siedzeniu. Mężczyzna jak ognia unikał wzroku wyraźnie zmęczonej dziewczyny - z pasją godną innej sprawy wpatrywał się w okno. Zresztą nie on jeden - także inni, bardziej stateczni panowie, ani myśleli ustąpić miejsca...

Reklama

Bronią choćby obojętność

Dlaczego tak się zachowujemy? To, w jakiejś mierze, wina natury i naszych przodków. A właściwie - pozostałości po ich strategiach przeżycia. Obojętność wobec kobiet w ciąży to element pradawnej, wewnątrzgatunkowej walki o zasoby i genetyczną dominację. Nie zabiegamy o wygody dla kobiet zapłodnionych przez innych mężczyzn, bo nie jest to w naszym, genetycznym interesie. Bo noszone przez nie dzieci nie są naszymi potomkami, ba - nie są nawet potomkami spokrewnionych z nami mężczyzn. Co więcej, ich przyjście na świat oznacza w przyszłości zwiększoną konkurencję w walce o i tak ograniczone zasoby - głównie wodę i jedzenie. Jeśli więc w jakiś sposób możemy się przyczynić do osłabienia czy wręcz ograniczenia populacji "obcych", bronią może być choćby obojętność...

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje