​Myśleli, że to odchody. Takie jajo trafia się raz na 70 lat

Gea Berculo była zszokowana na widok tego, co znalazła w swoim kurniku. Dopiero eksperci byli w stanie wyjaśnić przedziwny kształt jaja zniesionego przez jedną z kur.

- Byłam przekonana, że to.. odchody - mówi Holenderka o swoim znalezisku. - Zajmuje się hodowlą już od 15 lat i nigdy nie widziałam czegoś podobnego.

Reklama

Z pomocą przyszedł Piet Kroon z Muzeum Drobiu w miejscowości Barneveld. Specjalista od razu ocenił, że to, co pojawiło się w kurniku Berculo jest niezwykle rzadkim zjawiskiem. 
- Ostatni raz mieliśmy z nimi do czynienia w latach 50. ubiegłego wieku. 

Rick van Emous, inny ekspert, dodał jeszcze, że nietypowy kształt jajka spowodowała infekcja wirusem Newcastle - nazwanym tak od miejsca, gdzie został on zidentyfikowany w 1927 r. Na całe szczęście choroba ta nie jest groźna dla człowieka. Zjedzenie tak wyglądającego jajka mogłoby jednak skończyć się zapaleniem spojówek i objawami przypominającymi grypę. 

Niestety inaczej ma się sprawa, kiedy zarazek do dostanie się do organizmu zwierzęcia. Zdaniem uczonych to właśnie ten wirus jest odpowiedzialny za prawie całkowite wybicie drobiu i innych udomowionych ptaków na terenie Szkocji pod koniec XIX w.

Co stanie się z wyjątkowym, ale niebezpiecznym jajkiem? Można być pewnym wyłącznie tego, że nie skończy ono na czyimś talerzu...


Dowiedz się więcej na temat: jaja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje