Reklama

Mumia z Guano: 500 lat tajemnicy

Naukowcy postanowili na nowo przebadać tajemniczą mumię /East News

​W 1949 roku potężne trzęsienie ziemi zniszczyło niewielkie miasteczko o wdzięcznej nazwie Guano w Ekwadorze. Przeczesując gruzowisko, ratownicy natrafili na szokujące znalezisko - tajemniczą mumię ukrytą w murach starego budynku. Ciało wyglądało jakby dopiero zaczynało ulegać rozkładowi. Nie wiedzieli, że ma ponad 500 lat...

Reklama

Nazwano ją po prostu "Momia de Guano" czyli Mumia z Guano. Ciało było pochowane w trumnie zabudowanej w ścianie ponad 500-letniego zabytkowego kościoła.

Po serii testów i wielu godzinach analiz badacze doszli do wniosku, że Mumia z Guano to zakonnik Fray Lázaro de la Cruz de Santofimia, Franciszkanin z Hiszpanii, który opiekował się lokalnym kościołem już w XVI wieku.

Reklama

Raport ze wstępnych badań wykazał, iż mnich żył około 55 - 60 lat i został pochowany z murach kościoła, aby, zgodnie z tradycją, móc opiekować się budynkiem nawet po śmierci.

Jednak stopień rozkładu mumii, a konkretnie jego brak sprawił, iż naukowcy postanowili niedawno przebadać ją na nowo. Tkanki ciała zachowane są w nienaturalnie dobrym stanie, pomimo tego że mają już prawie 500 lat. Na ciele widać wyraźne objawy reumatoidalnego zapalenia stawów, na które prawdopodobnie chorował opiekun świątyni w Guano.

Niektórzy stan mumii tłumaczą zimnem i brakiem wilgoci w miejscu, gdzie przechowywane były szczątki. Są tacy, którzy jako powód wskazują fakt, że grube kamienne ściany ochroniły mumię przed muchami i larwami. Jeszcze inni twierdzą, że za tajemniczym zahamowaniem rozkładu ciała stoi wapno, którego użyto do konserwacji zwłok.

Tę tajemnicę chce zbadać francuski lekarz sądowy i badacz szczątków ludzkich, Philippe Charlier. Charliera zaintrygowały przede wszystkim idealnie zachowane ślady choroby stawów, które pomimo upływu setek lat są widoczne, jakby Lázaro de la Cruz de Santofimia odszedł całkiem niedawno.

Sam Philippe Charlier jest rozpoznawalną postacią w świecie medycyny sądowej i patologii. Swoje pierwsze wykopaliska wykonał już w wieku 10 lat, znajdując ludzką czaszkę. W swojej karierze badał ciała takich ludzi jak król Anglii Ryszard Lwie Serce, filozof Kartezjusz czy przywódca Rewolucji Francuskiej Maximilien de Robespierre.

Charlier ma na koncie także zdemaskowanie fałszywych relikwii należących rzekomo do Joanny D’Arc, a jego ostatnim obiektem badań były... szczątki Adolfa Hitlera. Francuski naukowiec został poproszony o potwierdzenie na podstawie wcześniejszych analiz, czy znalezione przez Sowietów zwłoki rzeczywiście należały do przywódcy III Rzeszy. Skoro taka postać zainteresowała się Mumią z Guano, kto wie, co może leżeć u podstaw zagadki zahamowania jej rozkładu? 

***Zobacz materiały o podobnej tematyce***

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje