Reklama

Lewitujący Kamień z Shivapur: 90 kilogramów jednym palcem

Przedstawienie z kamieniem wygląda widowiskowo, ale wielu powątpiewa w "cud" /YouTube

Każdego dnia setki turystów i dewotów odwiedza sanktuarium w małej wiosce 180 km na wschód od Bombaju w Indiach. Przybywają tam dla "cudownego" Lewitującego Kamienia z Shivapur. Mimo tego, że jego niesamowite właściwości wyglądają na mocno naciągane, wielu chce zobaczyć to na własne oczy.

Reklama

Świątynia Qamara Ali Darvesha w miejscowości Shivapur w Indiach od wielu lat jest popularnym celem pielgrzymek wyznawców sufizmu. Wszystko za sprawą dziwnego obiektu, który waży 90 kilogramów, ale ponoć wykracza poza prawa fizyki dotyczące tak ciężkich przedmiotów.

Miejscowi nazywają go Lewitującym Kamieniem z Sihvapur. Na pierwszy rzut oka wygląda na całkiem spory, ale nadal zwykły kamień. Podniesienie go z ziemi wymagałoby ogromnej siły, lecz według niektórych lokalsów można tego dokonać jednym palcem.

Reklama

Owszem, do tej sztuczki potrzeba nie jednej, a kilku osób. Nadal jednak używają oni tylko palca wskazującego. 

W materiale widać, jak stają w kółku dookoła głazu i podnoszą go w ten właśnie sposób. Ponoć kamień nabiera magicznych właściwości tylko wtedy, gdy podnoszący wykrzyczą imię świętego Qamara Ali Darvesha.

Kamień oczywiście ma swoją legendę. Qamar Ali, który żył ok. 700 lat temu, wychował się w rodzinie słynącej z siły fizycznej. On sam jednak wybrał drogę modlitwy i medytacji. Pomimo tego, że wielu szanowało go za to, że leczył ludzi, inni wyśmiewali jego słabość. Na łożu śmierci, aby udowodnić wyższość siły duchowej nad fizyczną, miał zakląć kamień tak, aby jedenastu mężczyzn za pomocą jedynie swoich palców wskazujących mogło podnieść go powyżej głowy. W tym czasie muszą wykrzyczeć jego imię. W innym wypadku - sami czy razem - będą w stanie unieść go tylko na wysokość dwóch stóp.

Wszystko to brzmi mało wiarygodnie. Nic dziwnego więc, że sporo osób twierdzi, iż jest to tylko zwykły przekręt mający przyciągnąć turystów i naiwnych pielgrzymów. Ciężko się nie zgodzić, bo kamienny interes w Shivapur kwitnie.

Czasem miejscowi dopuszczają turystów do rytuału. Część z nich twierdzi, że pozostali z 11 biorących udział w przedstawieniu mężczyzn wyraźnie używa kilku palców albo całej dłoni, wkładając w podniesienie kamienia bardzo dużo siły. Niektórzy z obcokrajowców celowo nie wymawiali imienia świętego, co sprawiało, że "zaklęcie" wypowiadało już tylko 10 osób, a kamień i tak unosił się pod wpływem siły mięśni uczestników.

Lewitujący Kamień jest więc bardzo szemranym "cudem". Niemniej do wioski codziennie przyjeżdżają ludzie chcący osobiście zweryfikować jego wiarygodność. Nie brakuje także wyznawców sufizmu, którzy twierdzą, iż świątynia jest miejscem emanującym do dzisiaj potężną, uzdrawiającą mocą Qamara Ali Darvesha. Shivapur nadal będzie więc oblegane przez tych, którzy będą chcieli zobaczyć magiczny głaz.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje