Reklama

Krwawe żniwo na holenderskich drogach

Na holenderskich drogach co roku ginie ok. 3,3 miliarda.... owadów. Informacja ta jest błaha tylko z pozoru - owady są podstawowym pokarmem wielu ptaków, są także odpowiedzialne za zapylanie roślin.

Mając uzasadnione podejrzenia co do tego, że liczba owadów spada, holenderscy naukowcy poprosili o pomoc kierowców, którzy mieli umyć przednią tablicę rejestracyjną, a po jeździe zliczyć rozgniecione na niej owady. Później wystarczyło się zalogować na witrynie internetowej SplashTeller i tam podać wynik oraz zaznaczyć typ auta, jakim odbyło się jazdę.

Reklama

Zrób obdukcję sam

- Wszystkie tablice są tej samej wielkości, dlatego zasadniczo dysponujemy ok. 7 mln idealnych czujników poruszających się po całym kraju o różnych porach dnia - wyjaśnia dr Arnold van Vliet z Wageningen University, dodając, że rozumie, że klękanie przed samochodem, by dokonać "obdukcji", nie musi być dla kierowcy miłe ani łatwe.

3,3 mld ofiar

W ciągu ostatnich 6 tygodni analiza informacji, które spłynęły od 250 kierowców, pozwoliła określić przybliżoną liczbę owadów zabijanych przez ponad 7 mln holenderskich samochodów, przejeżdżających rocznie 200,3 mld km.Tylko na tablicach ginie 3,3 mld owadów. Przód samochodu jest co najmniej 40-krotnie większy od rejestracji, co oznacza, że przez miesiąc samochody uderzają w 133 mld owadów. W pół roku daje nam to 800 mld istnień.

Katastrofa bez owada

Biolodzy podkreślają, że owady stanowią istotną część łańcucha pokarmowego. Wiele ptaków, np. jaskółkowate, polega na gęstości ich występowania. Jeśli liczba owadów jest niska, nieuchronnie będą mieć problem z wykarmieniem młodych. Poza tym owady są ważnymi zapylaczami.

Badanie nadal trwa

Studium wykazało, że najniebezpieczniejszymi dla owadów rejonami są leżąca na południowym zachodzie Holandii przy granicy z Belgią Zelandia, a także Fryzja i Groningen. Van Vliet dywaguje, że może się to wiązać z tutejszą niższą gęstością zaludnienia (oznacza to, że ktoś stąd musi pokonywać autem większe odległości).

Sądząc po tym, co dzieje się na witrynie SplashTeller, badanie nadal trwa. Odwiedzający mogą się bowiem zapoznać z aktualnymi statystykami, a dane są dzielone na poszczególne pory dnia: ranek, południe, popołudnie i wieczór/noc.

Anna Błońska

Kopalnia Wiedzy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje