Reklama

Kiedy naprawdę narodził się Jezus?

Obecnie nie ma już żadnych wątpliwości, że okres, który nazywamy "naszą erą" nie zaczął się wtedy, kiedy nam się wydawało... /123RF/PICSEL

Według kalendarza muzułmańskiego jest właśnie rok 1441, licząc od ucieczki Mahometa do Medyny, tymczasem żydzi mierzą czas od dnia stworzenia świata. Twierdzą, iż stało się to 5780 lat temu. Chrześcijańska, najbardziej rozpowszechniona, rachuba czasu każe nam wierzyć, że żyjemy w 2019 roku naszej ery, czyli od dnia narodzin Chrystusa. Ale czy tak jest na pewno? I jak obliczono ten przełomowy moment w dziejach ludzkości?

Reklama

"Nasza era" to pojęcie, którego uczymy się już w szkole podstawowej i które pomaga nam dokonać ważnego podziału w dziejach świata: na wszystko to, co wydarzyło się do momentu przyjścia na świat Jezusa i po tym doniosłym fakcie. Stąd też przy datach umieszcza się skróty p.n.e. (przed naszą erą) oraz n.e. (naszej ery). 

Oczywiście nowy sposób mierzenia upływu czasu nie pojawił się wraz z narodzinami Zbawiciela - musiało upłynąć od tego faktu ponad 500 lat, aby papież Jan I rozpropagował już wkrótce powszechnie używany termin: Anno Domini, czyli roku Pańskiego...

Reklama

A jak liczono lata do tej pory? W powszechnym użyciu był rzymski system rachuby czasu, który zastąpił greckie datowanie oparte na olimpiadach i umownie rozpoczynał się od założenia Wiecznego Miasta. Aby zmienić ten "pogański" zwyczaj, w roku 525 n.e. ormiański mnich Dionizjusz Mały

dokonał niezbędnych obliczeń i stwierdził, iż do radosnego wydarzenia w Betlejem doszło w 753 roku od powstania Rzymu. I tu pojawił się pierwszy kłopot. Ponieważ matematyka wczesnośredniowiecznej Europy nie znała jeszcze liczby "0" (ta przywędrowała sześć wieków później z krajów arabskich), ów właśnie rok, a nie 754, stał się pierwszym rokiem naszej ery. 

W ten oto sposób już na początku pojawił się margines błędu sięgający 12 miesięcy. Ale to, jak się okazało, bardzo niewiele w porównaniu z dyskusją, jaka rozgorzała w czasach nowożytnych, gdy okazało się, że data narodzin Jezusa nawet w przybliżeniu może nie odpowiadać tej ustalonej urzędowo przez Jana I, a wahania w obliczeniach mogą sięgać nawet kilkunastu lat! Przyjrzyjmy się, jak próbowano (i próbuje się) rozwiązać jedną z największych zagadek Nowego Testamentu...


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje