Reklama

Jak rozebrać dziewczynę... pistoletem?

Czy można ubierać i rozbierać za pomocą... pistoletu? Okazuje się, że tak. Zobacz na jaki pomysł wpadli niezwykle kreatywni Duńczycy.

Scena jakich wiele. Para wychodzi na imprezę. Dziewczyna stoi przed lustrem, poprawia makijaż, facet nie przejmuje się zbytnio ubiorem. Wkłada po prostu to, co ma pod ręką.

 "Nie ma mowy, żebyś wyszedł w tym stroju" - mówi wściekła dziewczyna. "Miałeś założyć koszulę" - wykrzykuje i sięga po pistolet.

 Ale nie jest to zwykły pistolet. To "Clothing Gun!". Dziewczyna do magazynka ładuje koszulę, mierzy w swojego faceta i pociąga za spust. Szast, prast - po sekundzie miejsce wymiętego T-shirta zajmuje elegancka, uprasowana koszula. "Nieźle" - mruczy pod nosem chłopak.

 To jednak nie koniec akcji. Po chwili to on bierze pistolet. Przygląda mu się. Dostrzega mały przełącznik, który po przestawieniu, odpowiada za... rozbieranie. Dalszego ciągu domyślcie się sami, albo po prostu obejrzyjcie filmik.

Reklama


 Duński pistolet to genialny wynalazek. Ma tylko jeden minus. Jest wyłącznie gadżetem stworzonym na potrzeby reklamy. Ale skoro potrzeba jest matką wynalazku, może pewnego dnia wejdziemy w posiadanie tego magicznego urządzenia... A wtedy strzeżcie się dziewczyny! (demoniczny śmiech)

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pistolet | sceny rozbierane | reklama | spódniczka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje