Reklama

Głupia ślicznotka czy mądra brzydula?

Tak źle i tak niedobrze. Głupio przyznać się, że pierwsze, co robisz, to patrzysz na jej... oczy. Z drugiej strony, na dłuższą metę, trudno wytrzymać z kimś, kto myśli, że stolicą Niemiec jest "chyba Wiedeń". A ty, gdybyś musiał wybierać?

Ideał, to oczywiście piękna i inteligentna kobieta, której twoi kumple będą ci wściekle zazdrościć. I faktycznie, kiedy pytamy mężczyzn o ich dziewczyny/żony/kochanki, zazwyczaj twierdzą, że cenią zarówno ich urodę, jak i intelekt. Nie ma się co dziwić, skoro już dawno udowodniono, że na atrakcyjność partnera składa się zarówno jego wygląd, jak i charakter, poglądy czy przekonania. Najlepiej, jeśli choć trochę zbliżone do naszych.

Reklama

Nie ma się jednak co oszukiwać i głośno zarzekać, że dla ciebie liczy się tylko wnętrze. Kiedy przyglądasz się tańczącym w klubie dziewczynom albo odwracasz głowę za długonogą blondynką na ulicy, gwarantujemy, że nie zastanawiasz się nad tym, czy ma doktorat z nauk politycznych.

Barbie na wystawy

Badania pokazują, że chociaż faktycznie, uroda jest wysoko na liście pożądanych cech u kobiety, to znacznie wyżej cenione są inne przymioty - takie jak piękny uśmiech, opiekuńczość, delikatność czy poczucie humoru. Często powtarza się też opinia, że "po prostu musi mieć w sobie to coś."

Panowie nie ukrywają, że lubią ładne dziewczyny, ale mówią też, że dobrze, jeśli uroda to miły dodatek do czegoś więcej.

"Jeśli decyduję się spędzić z kimś życie, albo chociaż jego część, nie chodzi mi tylko o to, żeby móc na niego patrzeć. Miałem kiedyś taką dziewczynę, śliczna jak laleczka, nie było gościa, żeby się za nią nie obejrzał. Co z tego, skoro nie dało się z nią o niczym na poważnie pogadać. Jej głównym problemem było to, co na siebie założyć na następną imprezę, a ja nie szukam ładnej zabaweczki, tylko równej sobie partnerki" - mówi Andrzej (23 l.).

Nie głupia, ale głupsza

Oczywiście, nie ma co mydlić sobie oczu - całkiem dobrze ma się też spore grono zwolenników teorii, że kobieta powinna być ozdobą swojego mężczyzny i jeśli nie ma nic do powiedzenia, to tym lepiej. Niech siedzi cicho i wygląda.

"Jak chcę z kimś porozmawiać o polityce, to spotkam się z kumplami. Nie potrzebuję dziewczyny, która będzie rozprawiać nad sytuacją ekonomiczną naszego kraju. Może jestem dziwny, ale źle bym się czuł, gdyby ona była ode mnie mądrzejsza" - twierdzi trzydziestoletni Filip.

Zanim podniosą się zbulwersowane głosy przeciwników, warto jednak wziąć te słowa pod rozwagę. Jeżeli przepaść intelektualna pomiędzy wami będzie naprawdę duża, w dodatku na jej korzyść, istnieje spory procent szans na to, że ona straci do ciebie szacunek i poważanie. Trzeba przyznać, że nie jest to najszczęśliwsza kombinacja uczuć.

A one wolą madrzejszych

Jeżeli jeszcze nie spotkałeś tej jedynej, wszystko przez tobą. Obojętnie jaki "model" wybierzesz i jakie wymagania postawisz, prawdopodobnie znajdziesz kobietę, która spełni twoje oczekiwania. Nie zapomnij jednak o tym, że ona też ma swoje własne kryteria, których przypadkiem możesz nie spełniać. Jak donoszą naukowcy, panie zdecydowanie bardziej zwracają uwagę na to, co ma w głowie facet, który właśnie proponuje im drinka, niż na to, co na niej.

Magda Kucharska

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje