Reklama

Globalne ocieplenie: Polskę czeka najczarniejszy scenariusz?

Polska musi odejść od wydobycia węgla na masową skalę. Na zdjęciu - największa na świecie elektrownia produkująca energię z węgla brunatnego w Bełchatowie /Jan Kucharzyk /East News

Polska jest jednym z sygnatariuszy Porozumienia paryskiego. Oznacza to, że razem z innymi krajami świata powinna dążyć do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Jak wyglądają nasze dotychczasowe trendy i perspektywy?

Reklama

Nie możemy bezkarnie działać tak, jakby nasz świat był nieskończony, a ludzkość tylko małym, nieznaczącym elementem systemu naszej planety. Coraz lepiej zdajemy sobie sprawę z konsekwencji takiego stanu rzeczy. Znamy możliwości i ograniczenia naszego systemu klimatycznego i biosfery. 

Czy potrafimy tak transformować nasze społeczeństwa i gospodarkę, żeby wygodnie, ale w zgodzie z naturą żyć na naszej planecie? Czy jesteśmy w stanie wprowadzać, istniejące przecież rozwiązania dostatecznie szybko, żeby powstrzymać katastrofę klimatyczną? 

Czy jako obywatele, ludzie, Europejczycy, Polacy potrafimy świadomie mądrze i odpowiedzialnie wybrać drogę, którą podążamy? Wykorzystać możliwości i narzędzia, jakie mamy lub przy odrobinie wysiłku możemy mieć? Czy też okażemy się zbyt nieodpowiedzialni, gnuśni i bezwładni, tak że zapłacimy za to niezwykle wysoką cenę? Najbliższa przyszłość pokaże.

Przeczytaj fragmenty książki "Nauka o klimacie"

Nasz problem jest przede wszystkim (choć nie wyłącznie) problemem emisji CO2 ze spalania paliw kopalnych. Sam dwutlenek węgla stanowi ponad 80% całości emisji. W oczy rzucają się też "ujemne emisje" z użytkowania terenu, zmian użytkowania terenu i leśnictwa (ang. Land Use, Land-Use Change and Forestry, LULUCF), kompensujące około 10% naszych emisji ze spalania paliw kopalnych. 

Reklama

Jest to związane przede wszystkim z rosnącym areałem i wiekiem naszych lasów. Czy da się je zwiększyć? Na pewno. Czy można to zrobić w dużym stopniu? Pewną wskazówką skali możliwych działań są oszacowania Lasów Państwowych odnośnie do potencjału tzw. "Leśnych gospodarstw węglowych". 

Zdaniem Lasów Państwowych, w ciągu 10 lat pozwoliłyby one zakumulować w polskich lasach dodatkowe 40 mln ton CO2. Biorąc pod uwagę, że rocznie emitujemy 300 mln ton CO2 ze spalania paliw kopalnych, taki 10-letni program sadzenia lasów skompensowałby około 1,5 miesiąca emisji z węgla, ropy i gazu. 

Oczywiście na pewno można stworzyć ambitniejszy program zalesiania. Jednak wcześniejsze oszacowanie globalne pokazuje, że zalesianie (właściwiej byłoby powiedzieć - przywracanie lasów tam, gdzie rosły wcześniej) nie może skompensować emisji z paliw kopalnych, tym bardziej, że jest to "przerzucanie" węgla w ramach szybkiego cyklu węglowego, podczas gdy wydobywanie i spalanie paliw kopalnych jest wprowadzaniem do niego nowego węgla. 

Niektórzy uczestnicy publicznej dyskusji na temat ochrony klimatu i ograniczania emisji gazów cieplarnianych podkreślają, że Polska wprowadziła już poważne ograniczenia emisji - o ponad 30% od końca lat 80. ubiegłego stulecia. Formalnie rzecz biorąc to prawda, ale... spójrzmy, kiedy te redukcje emisji miały miejsce.

Cała redukcja emisji miała miejsce w poprzednim wieku, przy czym najszybsza była na przełomie lat 80. i 90., kiedy to urealniliśmy ceny energii i wyeliminowaliśmy marnotrawstwo charakterystyczne dla gospodarki centralnie sterowanej (ograniczając np. produkcję czołgów). Przez ostatnie kilkanaście lat emisje utrzymywały się na mniej więcej stałym poziomie. Co więcej, nasze redukcje emisji należą do najmniejszych spośród wszystkich krajów dawnego Bloku Wschodniego, będących naturalnym punktem odniesienia redukcji emisji dla Polski.

Jak ostatnia trajektoria emisji ma się do celu ograniczenia wzrostu temperatury poniżej progu +2°C, wymagającego spadku naszych emisji o 80-90% do 2050 roku i do zera niewiele później? Czy dobrze wykorzystujemy czas? 

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: globalne ocieplenie | zmiany klimatyczne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje