Reklama

Dzwoniąc po miłość. Nietypowe uczucia do cudzego domofonu

Motywy mężczyzny są do dziś nieznane /YouTube

​To najdziwniejsza rzecz w internecie do lat. Pewna rodzina z Kalifornii niedawno powiadomiła policję o dziwnym zdarzeniu zaobserwowanym na nagraniu z kamery przed ich domem. Jakiś mężczyzna najwyraźniej bardzo chciał wyrazić swoje uczucie do ich domofonu...

Reklama

Po powrocie do domu w sobotę wieczorem Dunganowie z miejscowości Salinas w USA postanowili sprawdzić nagrania z monitoringu ich domu. System powiadomił ich o nietypowej aktywności aktywności na ich posiadłości zeszłej nocy. David Dungan, ojciec rodziny, był przekonany, że był to jego syn wracający z nocnej imprezy. To nie był jego syn.

Jakiś gość przez trzy godziny lizał w nocy ich domofon.

Reklama

Rodzinka była (i nadal zapewne jest) w szoku na widok mężczyzny uprawiającego oralną miłość z dzwonkiem do ich domu. A dokładnie to zobaczyli.

Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać, jak nieznajomy zakrada się na ich frontowy ganek w o 2:00 nocy z piątku na sobotę. Po tym, jak upewnia się, że nikt go nie widzi, zaczyna swój akt miłosny. Według słów Sylvii Dungan mężczyzna "wylizał domofon dość dokładnie", potem chwilę poleżał, wstał, pogrzebał przy lampkach choinkowych i ukradł stamtąd przedłużacz. Na końcu oddał mocz na ogródku i oddalił się o 5:00 rano.

Policja dzięki nagraniom natychmiast zidentyfikowała sprawcę. Funkcjonariusze odnaleźli go w poniedziałek rano i poprosili o wyjaśnienia. Ten jednak odmówił odpowiedzi na jakiekolwiek pytania i twierdzi, że nic nie wie o wydarzeniach uchwyconych na taśmie.

Jak się okazał 33-letni Roberto Daniel Arroyo był na zwolnieniu warunkowych. Został więc oskarżony przede wszystkim o to oddalenie się nocą z miejsca, w którym powinien przebywać, ale również o kradzież kabli i wkroczenie na prywatną posesję.

Właściciele domu nie mogą zrobić wiele oprócz dokładnego wyczyszczenia dzwonka. Lokalne media donoszą, iż już to zrobili, dodatkowo czyszcząc taras i traktując klamki wybielaczem.


INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje