Reklama

Dwugłowa żmija: Niezwykły okaz z Pułtuska!

Spotkanie na swojej drodze żmii podczas spaceru leśną ścieżką jest bardzo prawdopodobne. Jednak sfotografowany przez jednego z internautów dwugłowy przypadek z Nadleśnictwa Pułtusk to prawdziwa rzadkość!

Żmija zygzakowata (Vipera berus) to jadowity i dość niebezpieczny gatunek - zwłaszcza kiedy jego przedstawiciel patrzy na nas aż dwiema parami oczu. Do takich sytuacji dochodzi nawet w Polsce, czego dowodem jest powyższy post zamieszczony na Facebooku przez Lasy Państwowe.

Reklama

"Spacerujący, po znajdującej się na terenie Nadleśnictwa Pułtusk ścieżce edukacyjnej "Nasz Las", mężczyzna zauważył wygrzewającą się na piasku żmiję zygzakowatą (...). Nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyż żmije obserwowane były na tym terenie regularnie. Jednak napotkany przez spacerowicza osobnik miał dwie głowy!" - czytamy w opisie niezwykłego zdjęcia.

"Zaobserwowany osobnik dotknięty jest zjawiskiem policefalii, oznacza to, że organizm ma prawidłowo rozwinięte ciało, ale więcej niż jedną głowę. Nie jest to przypadek odosobniony, bo osobniki różnych gatunków węży opisywane były w literaturze już wcześniej" - wyjaśnia cytowany przez Lasy Państwowe przyrodnik dr Andrzej G. Kruszewicz.

Leśnicy podkreślają, że w październiku należy szczególnie uważać na odziane w łuski osobniki.

"Ostatnie słoneczne dni jaszczurki i węże wykorzystują do intensywnego żerowania i poszukiwania miejsc, w których przetrwają zimę."

Napotykając je na swojej drodze nie straćcie głowy - w końcu macie ją tylko jedną!



INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: dwugłowa żmija | Węże

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje