Reklama

Drzewo Życia: Tajemnica jedynej formy życia na Morzu Martwym

Nazwa Morze Martwe nie wzięła się znikąd. Ogromne zasolenie akwenu sprawia, że żadna forma życia nie zdołałaby tu zagościć na długo. Mimo to jakimś cudem na maleńkiej wysepce utworzonej z brył soli można natknąć się na samotne drzewo. Cud? Wybryk natury? Czy może celowe działanie człowieka?

Słone, bezodpływowe jezioro leżące na granicy Izraela i Jordanii znane jako Morze Martwe to miejsce, które od zawsze fascynuje swoimi nietypowymi cechami.

Akwen ten jest najniżej położonym punktem na Ziemi, a stężenie soli w jego wodach wynosi 10 razy więcej niż zasolenie oceanów. Przez to nie jest możliwe, aby jakakolwiek forma życia - roślina, zwierzę czy nawet najprostszy organizm - zdołał funkcjonować tam przez dłuższy czas. 

Tymczasem jeżeli udamy się do popularnego, izraelskiego kurortu Ein Bokek i przepłyniemy kawałek od plaży, natkniemy się na... “Drzewo Życia", wystające ponad taflę jeziora, otoczone solnymi formacjami. Widok, trzeba przyznać, jest naprawdę imponujący i malowniczy. Uroku dodaje turkusowa woda i oślepiająca biel soli.

Reklama

Ten, kto faktycznie zdobyłby się na podróż w gęstych i mało przyjemnych wodach Morza Martwego, by ujrzeć samotną roślinę, prawdopodobnie natknie się na innych ciekawskich. Drzewko stało się niezwykle popularne wśród internautów, którzy przybywają tłumnie, aby uwiecznić ten dziwaczny obiekt na zdjęciach.

Gdzie leży tajemnica samotnej rośliny na środku Morza Martwego?

Pomimo tego, że na jego gałęziach można dostrzec pąki, a jego korzenie wpijają się w solne podłoże, drzewo nie wyrosło w tym miejscu, a zostało tutaj przesadzone. 

Autorem pomysłu i całego przedsięwzięcia jest lokalny anonimowy artysta, który nie tylko umieścił “Drzewo Życia" na solnej wysepce, ale także regularnie przywozi ziemię, którą wysypuje dookoła pnia. Jaki ma w tym cel? Tego nie chce zdradzić. 

Zdaniem internautów pretekstem do podjęcia takiego projektu jest fakt, iż Morze Martwe, pomimo swojej nazwy, umiera, czy mówiąc konkretniej wysycha. 

Jego linia brzegowa kurczy się każdego roku, woda ustępuje miejsca suchej ziemi, która miejscami zapada się, tworząc niebezpieczne uskoki. “Drzewo Życia" miałoby być ich zdaniem metaforą walki o ochronę akwenu przed zmianami klimatu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje