Reklama

Dostaje się przez penisa i wysysa krew ofiary

Pasożyty żywiące się z ciała gospodarza należą do zwierząt, które żyją wykorzystując inne gatunki.

Wykształciły szereg wyrafinowanych technik i narzędzi, by przeżyć kosztem swojego gospodarza, a jednocześnie pomyślnie się rozmnażać. Pasożyty uważane są za jedną z najbardziej wytrzymałych form życia.

Reklama

Brazylijska ryba-wampir

Mały przezroczysty sum, podobny do węgorza, jest postrachem w całej Ameryce Południowej i słusznie stał się jednym z najgroźniejszych stworzeń tego kontynentu. Kandyra (Vandellia cirrhosa), znana też pod nazwą canero, jest bowiem jedynym kręgowcem pasożytującym w ciele człowieka.

Kandyra prowadzi osobliwe życie. Wyszukuje szczeliny skrzelowe innych ryb, wpływa w nie i przyczepia się kolcami, jednocześnie nakłuwając tkankę gospodarza. W ten sposób zyskuje dostęp do jego krwi, którą pije, aż się nasyci. Następnie opuszcza swojego gospodarza.

Wwiercą się w twoje ciało!

Dla człowieka jest jednak dużo niebezpieczniejsza. Jeśli dostanie się do ludzkiego ciała, skutki bywają fatalne. Kandyrę wabi krew lub mocz pływających nago. Rybka przedostaje się przez penis lub waginę i wnika głęboko do cewki moczowej. Tam zahacza się mocno przy pomocy swych kolców. Jej usunięcie bez interwencji chirurgicznej jest niemożliwe, a pasożyt, wysysając krew swej ofiary, wywołuje nieznośny ból, jego obecność często prowadzi do zakażenia.

Dlatego Indianie żyjący nad wielkimi rzekami uczą swe dzieci ostrożności nad wodą już od najmłodszych lat. Jak twierdzą naoczni świadkowie, ryba potrafi w strumieniu moczu wyskoczyć na wysokość pół metra. Znanym tubylcom lekiem jest ekstrakt z rośliny zwanej xagua, który aplikuje się do zaatakowanego organu. Intruz ginie i odczepia się, nierzadko jednak kuracja nie daje efektów. Jeśli nie uda się usunąć pasożyta, jego obecność, ból i zakażenie prowadzi do śmierci człowieka.

Historyczne ocalenie penisa

Nawet interwencja chirurgiczna nie zapewnia szczęśliwego końca przygody z kandyrą. Zazwyczaj wraz z rybą usuwany jest penis pacjenta. Do historii medycyny przeszedł przypadek z października 1997 r., gdy udało się uratować pacjenta i ocalić jego członek.

Chodziło o 23-latka z Brazylii, który oddawał mocz do dopływu Amazonki, gdy zaatakowała go pasożytnicza ryba. Trzy dni później z powodu potwornego bólu zgłosił się do lekarza w Manaus. Brazylijski urolog Anuara Samada odnalazł rybkę przy pomocy endoskopu i udało mu się ją usunąć bez amputacji penisa.

Męski pasożyt

Samiec żabnicy (Lophius piscatorius) ma bardzo wygodne życie - po prostu pozwala się karmić samicy. Jest jedynym kręgowcem, u którego samiec pasożytuje na samicy. Wgryza się w jej ciało w dowolnym miejscu. Przy pomocy swojej szczeki może przyczepić się do boku, brzucha lub grzbietu. Następnie łączy się z jej układem naczyniowym i staje się w pełni zależny od pozyskiwanych przez nią substancji odżywczych.

Z czasem dwa osobniki zrastają się ze sobą, a ich krwiobiegi się łączą. Jedyną czynnością, którą samiec musi wykonywać sam, jest oddychanie. Jedyną "korzyścią", jaką ma z tego samica, jest dostęp do spermy, której może użyć do zapłodnienia.

Czasem po tarle samiec się odłącza i wraca do samodzielnego stylu życia, dopóki nie spotka kolejnej samicy. Często jednak zostają połączeni przez całe życie.

Na jednej samicy może pasożytować również kilka samców jednocześnie. Jest to możliwe, gdyż ciało samicy może mieć długość nawet 1,2 m, podczas gdy samiec osiąga rozmiary maksymalnie 6 centymetrów.

Olbrzym wśród krasnoludków

Największym pasożytem, jaki może żyć w układzie pokarmowym swego gospodarza, jest tasiemiec (Cestoda). Dzięki długości, która może wynosić aż 18 metrów (choć pojawiały się też osobniki o długości 30 m), plasuje się wśród najdłuższych zwierząt na świecie. Tasiemiec składa się z łańcuchowych członów, tzw. proglotydów, których może mieć nawet tysiąc.

Po tym, jak młody tasiemiec dostanie się poprzez usta do ciała gospodarza, przyczepia się przyssawkami do śluzówki jelita, gdzie stopniowo rośnie do dorosłej wielkości i mnoży się. W jednym członie może mieć 80 tys. jajeczek. Rozmnaża się w ten sposób, że kilka członów z jajeczkami po prostu odpada i wraz ze stolcem zostają wydalone z ciała nosiciela. Stracone człony bardzo szybko odrastają.

Tasiemiec może przeżyć w ciele żywiciela nawet 25 lat. W tym czasie potrafi wydalić 6 miliardów jajeczek. W literaturze medycznej zanotowano przypadek kobiety, w której jelitach znajdowały się 143 tasiemce.

21 wiek

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: choroby weneryczne | pasozyty | medycyna | naukowcy | forma | jedzenie | badania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje