Reklama

Czy światem rządzą astrolodzy?

Astrologia jest prastarą sztuką, liczącą sobie ponad 4000 lat. Była niezwykle ważna w religijności mieszkańców starożytnego Bliskiego Wschodu i Egiptu. Można podejrzewać, iż na co dzień stykali się z nią również Izraelici, jednak od pewnego momentu Biblia zaczęła traktować ją wrogo. Prorok Izajasz wieszczył "opisywaczom nieba, którzy badają gwiazdy" oraz "przepowiadają na każdy miesiąc", że "ogień ich spali", a także "nie uratują własnego życia z mocy płomieni". 

Niechęć do astrologów odziedziczyli autorzy z kręgu chrześcijańskiego, czego dowodzą m.in. pisma św. Augustyna, jednego z Ojców Kościoła, który przed nawróceniem... sam zajmował się stawianiem horoskopów. Ale chęć poznania zapisanej na niebie przyszłości niejednokrotnie bywała silniejsza od lęku przed potępieniem. Świadczą o tym żywoty kilku papieży. 

Reklama

Wielkim orędownikiem wróżbiarstwa był Paweł III (na ilustracji). Jednym z najbardziej wpływowych ludzi na jego dworze został ceniony wówczas na Półwyspie Apenińskim astrolog Luca Gaurico, który trafnie przepowiedział dwa wybory na tron Piotrowy. 

Ojciec Święty konsultował z nim swoje najważniejsze kościelne decyzje, m.in. od jego horoskopu uzależniał datę rozpoczęcia budowy nowych gmachów niedaleko Bazyliki Świętego Piotra albo terminy spotkań Kolegium Kardynalskiego. Nadworny astrolog za swoje zasługi dla papiestwa został mianowany przez Pawła III biskupem.

Nic dziwnego, że głowa Kościoła tak ufała swojemu doradcy, wszak to właśnie Gaurico wywróżył mu przed laty, iż zostanie następcą św. Piotra. Co ciekawe, jasnowidzowi udało się również z dokładnością do jednego dnia przewidzieć datę śmierci swojego protektora...


Dowiedz się więcej na temat: astrologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje