Reklama

Czy odnaleźli świętego Graala?

Według tradycji Graal to kielich, z którego Jezus pił wino w trakcie Ostatniej Wieczerzy. Ta relikwia zaginiona od dwóch tysiącleci podobno została odnaleziona.

Graal ma szczególne znaczenie dla chrześcijan. To relikwia naznaczona metafizyką i bezpośrednio związana z Jezusem. Do tego zaginiona. Według tradycji Graal to kielich, z którego Jezus pił wino w trakcie Ostatniej Wieczerzy. W tym naczyniu Józef z Arymatei zebrał krew płynącą z ran Jezusa umierającego na krzyżu. Później Józef ukrył Graala. Od stuleci Graal jest poszukiwany przez mistyków, amatorów historii i łowców skarbów.

Reklama

Emeryt odnalazł Graala?

Według średniowiecznych eposów, na poszukiwanie tej relikwii wyruszyli nawet arturiańscy rycerze Okrągłego Stołu. Podobno jednak ostatnio Graal został odnaleziony. Spoczywał w widocznym miejscu, w jednej z brytyjskich katedr.

Na początku czerwca 2010 r. brytyjska gazeta "The Sunday Express" podała, że Świętego Graala odnalazł 67-letni emerytowany oficer Marynarki Królewskiej - Ernest C. Coleman. Przez lata poszukiwał on Graala, badał stare księgi, szperał w muzealnych magazynach i odwiedzał historyczne miejsca. Dziś badacz ten uważa, że rozwiązał zagadkę Świętego Graala.

Nikt nie dostrzegł Graala

- Poszukiwanie Graala było wynikiem mojego zainteresowania wyprawami krzyżowymi, epoką średniowiecza w Anglii i losami świętych - wyjaśnia Ernest C. Coleman. - Badając dawne źródła wpadłem na trop artefaktu, który według mnie jest legendarnym Świętym Graalem.

Wg ustaleń Colemana, wszyscy od dawna mieli Graala przed nosem, bo jest on wystawiony w kościele katedralnym pod wezwaniem Błogosławionej Dziewicy Marii w brytyjskim mieście Lincoln. W 1889 r. w katedrze w Lincoln przeprowadzono remont. Wtedy to, w trakcie prac budowlanych, grupa robotników przesunęła duże marmurowe płyty pokrywające grób biskupa Olivera Suttona, zmarłego w 1299 r. Sarkofagiem zajęli się archeolodzy, którzy obok szkieletu biskupa znaleźli srebrny kielich wysoki na ok. 12 cm i pozbawiony jakichkolwiek ozdób.

- To był Święty Graal, ale wtedy nikt nie zdawał sobie z tego sprawy - twierdzi Coleman. - Kielich ustawiono na półce w skarbcu katedralnym, gdzie można zobaczyć go i dziś. Co prawda znalezienie takiego zabytku w grobie biskupa, to nic niezwykłego, ale ten kielich jest szczególny, bo jeśli w średniowieczu wkładano liturgiczne naczynie biskupowi do grobu, to było ono kosztowne i bogato zdobione. Uważam, że skromność z jaką wykonano to naczynie, wskazuje, iż miało ono wielkie znaczenie mistyczne. Jestem przekonany, że kielich odzyskany z grobu biskupa Suttona, to Święty Graal.

Kryptolodzy też szukają

To nie jedyne tego rodzaju ustalenie. W Wielkiej Brytanii aż roi się od tropów prowadzących do Świętego Graala. Przykładowo, kilka lat temu na ślad tej relikwii wpadła para brytyjskich kryptologów - Oliver i Sheila Lawn.

Para emerytowanych specjalistów od łamania kodów pracowała w czasie II wojny światowej w brytyjskim ośrodku kryptologicznym Bletchley Park w Buckinghamshire. Lawnowie zajmowali się, między innymi, niemiecką maszyną szyfrującą "Enigma". Twierdzą oni, że odczytali zakodowany napis mający prowadzić wprost do Graala. Samego Graala jednak jeszcze światu nie pokazali.

Brytyjscy kryptolodzy twierdzą, że złamali kod. Czy wskaże ona gdzie ukryto Graala? A może rację ma Ernest C. Coleman? Święty Graal jest na wyciągnięcie ręki, od stuleci stoi na półce skarbca katedry w Lincoln.

Tadeusz Oszubski

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zaginięcie | lincoln | relikwia | wino | Jezus | Wszystkich Świętych

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje