Reklama

Corvetta zamiast trumny, mur zamiast męża

Kiedy 25 maja 1994 roku żona zmarłego kilka dni wcześniej George'a Swansona kładła prochy męża na przednim siedzeniu jego ukochanej Corvetty, nie wiedziała, że w ten sposób rozpoczyna erę nietypowych pochówków.

28 kwietnia tego roku podobny pogrzeb miał miejsce w Puerto Rico. Przyjaciele 22-letniego Davida Moralesa Colóna, który zmarł w wyniku ran postrzałowych, postanowili oddać mu nietypowy hołd. Udało im się przekonać rodzinę zmarłego, że powinien być pochowany na swoim ulubionym motorze. Pracownikom domu pogrzebowego udało się odpowiednio ułożyć zwłoki, które zostały na kilka dni wystawione na widok publiczny.

Reklama

Zobacz, jak wyglądała nietypowa trumna motocyklisty:

Osoby o których piszemy poniżej, łączy jedno - wszystkie zostały pochowane w dniu swojego... ślubu. Chińczyk Zhuang Huagui i jego narzeczona Hu Zhao postanowili się pobrać 4 lutego 2010 roku. Ślub odbył się w terminie, mimo że 28 stycznia panna młoda została zasztyletowana w trakcie napadu. Zrozpaczony Huagui ubrał ciało zmarłej narzeczonej w wybraną wcześniej suknię ślubną i złożył jej przysięgę w domu pogrzebowym. Chwilę później zamienił ślubny garnitur na bardziej odpowiednie ubranie i uczestniczył w pogrzebie żony.

Diamenty z ukochanej

Podobnie postąpił Alan Hooley, którego 21-letnia narzeczona, Charlotte Simpson, zginęła w wypadku samochodowym kilka miesięcy przed ślubem. Niedoszły małżonek postanowił jednak nie rezygnować z wcześniejszych planów i uczcił pamięć zmarłej ukochanej. W lutym 2009 roku zorganizował wielkie przyjęcie, aby zebrać pieniądze potrzebne na wykonanie z prochów ukochanej kilku diamentów. W dniu ślubu ubrany na biało Hooley zawarł związek małżeński z obecną pod postacią cennego kamienia Charlotte.

16 listopada 2009 roku podobna ceremonia odbyła się we Francji. Magali Jaskiewicz poślubiła swojego, zmarłego rok wcześniej, narzeczonego Jonathana George'a. Francuskie prawo zezwala na zawieranie podobnych związków, jeśli tylko wszystkie formalności zostały dopełnione przed śmiercią jednego z partnerów. Jaskiewicz i George mieszkali razem od 2004 roku, mieli też dwie córki. To wystarczyło, żeby władze ratusza w Dommary-Baroncourt wyraziły zgodę na małżeństwo.

Koza za karę

Jeśli zaś chodzi o nietypowe śluby i tutaj ludzka pomysłowość nie zna granic. Jednym z najsłynniejszych mężczyzn, który poślubił zwierzę, jest Sudańczyk Charles Tombe. W 2004 roku rada starszych jego wioski nakazała mu poślubienie kozy, którą wcześniej wykorzystał seksualnie. Właściciel poszkodowanego zwierzęcia dostał 15,000 dinarów (ok. 50$), czyli tyle ile wynosi zwyczajowa cena panny młodej. Nietypowe małżeństwo zakończyło się 3 maja 2007 roku, kiedy koza Rosy udusiła się plastikową reklamówką, którą usiłowała zjeść.

Podobny ślub miał miejsce w Indiach. Tam w trakcie tradycyjnej hinduskiej ceremonii ślubnej P. Selvakumar poślubił suczkę Selvi. Miało to być zadośćuczynienie za popełnioną 15 lat wcześniej zbrodnię. Hindus ukamienował wtedy dwa psy, a ich ciała powiesił na drzewie. Nie mógł poradzić sobie z tym, co zrobił, więc udał się po radę do astrologa. Ten zaordynował małżeństwo.

Przykład Brytyjki Sharon Tendler pokazuje natomiast, że można poślubić zwierzę także z miłości. Ta 41-letnia milionerka, po 14 latach znajomości, poślubiła mającego niespełna 40 lat delfina Cindy. Trener zwierzęcia wyraził zgodę, a ceremonia odbyła się w Izraelu. Po wszystkim panna młoda powiedziała dziennikarzowi Joe Kotowi "spełniłam swoje marzenie i nie, nie jestem zboczona".

Kochając Eiffella

Zdarzają się jeszcze dziwniejsze związki zakończone małżeństwem. 17 czerwca 1979 roku Szwedka Eija-Riita Eklöf Berliner-Mauer poślubiła... Mur Berliński. Na stronie www.berlinermauer.se czytamy, że była to miłość od pierwszego wejrzenia, której udało się przetrwać wiele trudnych chwil, m.in. zniszczenie muru w 1989 roku. Na swojej stronie internetowej Eija wyjaśnia pochodzenie swojego nazwiska "po ślubie przyjęłam nazwisko Berliner-Mauer, co po niemiecku, który jest językiem mojego męża, znaczy Mur Berliński". Znając historię Pani Berliner-Mauer nietrudno zgadnąć, w czym zakochała się Pani Erika La Tour Eiffel. Wcześniej obiektem westchnień był most Golden Gate w San Francisco, ale ta znajomość nie przetrwała próby czasu. Na stronie www.objectum-sexuality.org znajdziecie historie innych, zakochanych w przedmiotach, osób.

Tutaj dowiecie się o pewnej bardzo nietypowej miłości:

Katarzyna Pruszkowska

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa | trumny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje