Reklama

Ciemna strona seks-turystyki

Zwolennicy seks-turystyki nie są nieszkodliwymi entuzjastami przygodnego seksu. To ludzie, którzy wspierają handel kobietami i dziecięcą prostytucję...

Według Światowej Organizacji Turystyki, która już w 1995 roku wydała oświadczenie, zwracające uwagę na problem "podróży dla seksu", seks-turystyka to "wyjazdy organizowane przez sektor turystyczny lub osoby prywatne, które wykorzystując istniejące struktury (bary, hotele, salony masażu), oferują turystom usługi seksualne świadczone przez mieszkańców wybranych krajów".

Reklama

Kobiety wolą Jamajkę

Europejczycy najchętniej wybierają Tajlandię i Filipiny, mieszkańcy krajów muzułmańskich - kraje, gdzie prostytucja jest legalna, m.in. Niemcy i Holandię (z jej dzielnicą czerwonych latarni). Do niedawna seks-turystami byli głównie mężczyźni, obecnie coraz więcej kobiet korzysta z ofert wyspecjalizowanych agencji.

Maria Gousseva, w artykule "Women going on sex tours look for big bamboos and Marlboro men" pisze, że kobiety najczęściej jeżdżą do Włoch, Hiszpanii, Grecji i na Jamajkę.

Mężczyźni zwykle korzystają z usług kobiet zatrudnionych w hotelach lub salonach masażu, płacą ustaloną stawkę za seks i zwykle nie utrzymują kontaktów z poznanymi dziewczynami. Cechą charakterystyczną seks-turystyki kobiet jest to, że wybierają mężczyzn, którzy będą im towarzyszyć przez cały pobyt na wakacjach. Prócz standardowej stawki - ok. 30$ za godzinę - wakacyjni towarzysze kobiet otrzymują także drogie upominki (Gousseva pisze, że szczególną hojnością odznaczają się mieszkanki Kanady).

Niewolnice na wakacjach

Na seks-turystyce zarabiają nie tylko wyspecjalizowane agencje i pośrednicy, ale także hotele, taksówkarze i lokalne bary. Okazuje się, że najmniej zarabiają kobiety...

Z badań wynika bowiem, że kobiety oferujące usługi seksualne w domach publicznych i hotelach nie pracują dobrowolnie. Większość z nich, zgodnie z definicją Rzymskiego Statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego, można nazwać niewolnicami seksualnymi, ponieważ "termin ten szczególnie podkreśla seksualny charakter zniewolenia i podkreśla możliwość zmuszania kobiet do świadczenia usług seksualnych".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: handel | protokół | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje