Reklama

Chupacabra na Ukrainie. Bestia coraz bliżej Polski

Ta bestia jeszcze nigdy nie była tak blisko Polski. Jak donoszą ukraińskie media, jeden z rolników z położonej w zachodniej Ukrainie wioski Rukszyn uśmiercił niezidentyfikowane zwierzę. Wielu twierdzi, że była to legendarna... Chupacabra!

O Chupacabrze pisaliśmy ostatnio dwa lata temu - TUTAJ. Wówczas legendarnego "wysysacza kóz" schwytało małżeństwo z amerykańskiego stanu Teksas. Tym razem trop bestii odnaleziono znacznie bliżej Polski.

Reklama

Rukszyn - to tutaj w zachodniej części Ukrainy jeden z miejscowych rolników uśmiercił niedawno zwierzę, które od jakiegoś czasu siało popłoch w okolicy.

Mieszkańcy wioski twierdzą, że zwierzę, zwane także wampirem, terroryzowało ich gospodarstwa od wielu miesięcy. Z wprawą otwierało klatki z królikami i kurczakami, i wysysało z nich krew. Kres krwawemu terrorowi zadał dopiero nowy miejscowy bohater - Iwan.

Iwan nie podaje nazwiska, woli pozostać anonimowy. Twierdzi, że bestię dopadł w swojej stodole.

"Chupacabra zjawiła się u mnie na polowanie, ale ją zabiłem. Ludzie bali się jej od dłuższego czasu. W wiosce nie było spokoju" - mówi pogromca drapieżnika.


Truchło zwierzęcia oddano do miejscowego instytutu weterynarii, jednak lekarze nie potrafili jak do tej pory stwierdzić, z czym tak właściwie mają do czynienia.

"To zwierzę przypomina lisa afrykańskiego, ale jego zęby, pazury i kark są za długie. Nie jesteśmy obecnie w stanie powiedzieć, co to właściwie jest" - rozkłada ręce Walery Dopirjak, który osobiście badał krwiopijczego zabójcę.

Tymczasem w Rukszynie ludzie nie mają żadnych wątpliwości. Do wsi zawitała Chupacabra, a nawet dwie. Druga podobno wciąż jest na wolności i nie ujawniła się od czasu zabicia jej współtowarzysza.

Dopóki drugie zwierzę nie zostanie pojmane lub zabite, mieszkańcy nie będą spać spokojnie. Twierdzą, że ze strachu przed bestią nie opuszczają domów, wciąż pilnując dobytku.


Wyobraźnię rozbudzają legendy o Chupacabrze, które mówią, że w poszukiwaniu pokarmu jest w stanie przeskoczyć nawet dwumetrowe ogrodzenie, a w skrajnych przypadkach nawet zaatakować człowieka.

Naukowcy badający temat podpowiadają również dwa inne rozwiązania: Chupacabra z Ukrainy może być kryptydą (nieznanym dotąd gatunkiem zwierzęcia) bądź efektem eksperymentów genetycznych.

East News

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje