Reklama

Bestie z Tsavo - lwy, które pożarły kilkudziesięciu ludzi

Lwy zasłużenie noszą miano królów wszystkich zwierząt. Te niebezpieczne koty stoją na samej górze łańcucha pokarmowego. Osobniki z afrykańskiego Tsavo posunęły się nawet do tego, że zaczęły zjadać ludzi...

Rok 1898 r. Brytyjczycy indyjski rękami próbują wybudować most kolejowy na rzece Tsavo w Kenii. Robota ta nie należała do szczgólnie skomplikowanych ani niebezpiecznych. Do czasu. Na życie robotników zaczęły czyhać lwy, drapieżniki głodne... ludzkiego mięsa. Według niektórych źródeł dwa osobniki tego gatunku zabiły w niecały rok aż 135 osób.

Lwy zazwyczaj nie atakują ludzi, a jeśli już dochodzi do takich incydentów, to są one na straconej pozycji. Ludzie, w przeciwieństwie do kotowatych, są w stanie odeprzeć takie zagrożenie z dystansu przy użyciu broni.

Reklama

W Tsavo było jednak inaczej. Świadkowie donosili, że lwy zakradały się nocą do obozu, gdzie odpoczywali robotnicy i wyciągały ich namiotów! Porwani mężczyźni nie mieli żadnych szans na przeżycie...

Jeden z pracowników tak opisał ataki krwiożerczych bestii na obóz:

"W walce z nimi poległo wiele osób. Ich paszcze były skąpane we krwi. Lwy zjadały wszystko i nie pozostawiały po sobie żadnego śladu".

Warto dodać, że ogromne koty z Tsavo różniły się od innych osobników ze swojego gatunku. Przede wszystkim... nie miały one grzyw. W tak gorącym klimacie dodatkowe owłosienie było po prostu niepotrzebne. Ma to związek z gospodarką wodną lwich organizmów. Do tego, drapieżniki terroryzujące robotników były ogromne. Kiedy w końcu udało się zastrzelić jedną z bestii, to jej ciało dźwigało aż ośmiu dorosłych mężczyzn!

Koszmar trwał dziewięć miesięcy. W grudniu 1898 r. podpułkownik John Henry Patterson, nadzorca budowy, w końcu go zakończył. W czasie ataku postrzelił jednego lwa. Ten wyzionął ducha przyjmując dwie kule. Druga bestia walczyła zacieklej. Do jej powalenia potrzebnych było aż 9 celnych strzałów. 

Dzięki badaniom współczesnych naukowców udało się ustalić, że jeden z lwów najprawdopodobniej zjadł 11 ludzi. W paszczy drugiego silniejszego osobnika swój żywot skończyło aż 24 mężczyzn. Co ciekawe, według raportów firmy, która prowadziła budowę w Tsavo zginęło 28 osób. Według wspomnień Johna Henry'ego Pattersona ofiar było prawie pięć razy więcej!

Jak było naprawdę? Badacze są zdania, że zabitych było około 75. Ponadto próbują oni dociec dlaczego lwy atakowały ludzi. Jedna z hipotez zakłada, że zwierzęta zainteresowały się ludźmi ze względu na zmiany klimatyczne. W czasie suszy, kiedy to nie mogły pożywić się innymi przedstawicielami królestwa zwierząt, zaczęły polować na ludzi, którzy okazali się stosunkowo łatwym celem. 

Sam Patterson stał się bohaterem wśród współpracowników. Ustrzelone lwy... przerobił on na dywany, które uświetniły jego gabinet. W 1907 roku wydał on książkę zatytułowaną "The Man-Eaters of Tsavo", która stała się podstawą dla nakręconego w 1996 r. filmu "Duch i mrok" z Michaelem Douglasem i Valem Kilmerem w rolach głównych.

Bestie z Tsavo, a raczej to, co po nich zostało, Patterson odsprzedał do jednego z chicagowskich muzeów. Ich skóry można tam podziwiać do dzisiaj.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje