Reklama

​Aż 3600 złotych za filiżankę kawy - turyści mówią, że warto!

Filiżanka "specjalności zakładu" The Munch kosztuje małą fortunę /YouTube

To najprawdopodobniej najdroższa kawa na całym świecie. Dlaczego filiżanka rozbudzającego napoju w japońskiej kawiarni The Munch kosztuje aż tyle?

Reklama

100 tysięcy jenów, czyli 3592 złote trzeba zapłacić za specjał autorstwa Kanji Tanaki - właściciela The Munch. Wbrew pozorom nie brakuje chętnych, którzy zlatują do Osaki, aby go spróbować. 

Jak to zwykle bywa za wszystkim stoi przypadek. Tanaka, który swoją kawiarnię prowadzi już od kilku dekad, od samego początku funkcjonowania lokalu trzymał na podorędziu gotową mrożoną kawę, którą mógł uraczyć swoich klientów, kiedy tylko przekroczyli oni próg The Munch. Bazę pod jej przygotowanie trzymał w lodówkach i pech - a jak się okazało później szczęście - chciał, że zupełnie zapomniał o całej przyszykowanej partii. 

Reklama

"Odkrycia" dokonał dopiero po pół roku. Wiedział, że nie może podać klientom sześciomiesięcznej kawy, ale postanowił sam jej posmakować. Ku jego zdziwieniu napój wciąż nadał się do spożycia. Co więcej, nabrał bardzo wyrazistego smaku. 

Tanaka postanowił przelać przypadkowy "zapas" do beczułki, której normalnie używa się do przechowywania alkoholu. Kawa spędziła w niej aż 10 lat. Kiedy barista spróbował jej raz jeszcze po całej dekadzie zakochał się w jej nowym smaku - kawa była niczym syrop.

Kenji zaczął eksperymentować z robieniem kawy ze starych ziaren. Te, których używa obecnie mają ponad 20 lat. Cały proces wygląda następująco: Kenji zaczyna od samodzielnego palenia ziaren, następnie dokładnie je mieli i wreszcie parzy przy pomocy drippera (specjalnego zaparzacza). 

W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że ta ostatnia czynność trwa aż pół godziny! Tanaka uważa, że potrzeba 30 minut, by kawa nabrała odpowiedniego smaku i aromatu. Cierpliwość popłaca również tym, że traci ona swoją naturalną cierpkość.

Tak zaparzona kawa trafia do wspomnianej już beczułki, a z niej prosto do wymyślnej filiżanki. 

W serwisie YouTube nie brakuje filmów, nagranych przez klientów The Munch, z których wynika, że kawa od pana Tanaki jest warta swojej ceny. A jak smakuje? "Głęboki, słodki, prawie czekoladowy smak" - to jeden z komentarzy.

Na zamieszczonych materiałach wideo możecie zobaczyć proces przygotowania najdroższej kawy świata, jak i sposób, w jaki jest ona podawana. 

3600 złotych za najlepszą filiżankę kawy w życiu - skusilibyście się?


INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kawa | Japonia | Najdroższa kawa świata | filiżanka | osaka | dripper | parzenie kawy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje