Reklama

Absolutnie nigdy nie zamawiaj tego w fast foodzie!

Wszyscy wiemy, że śmieciowe jedzenie to zło, jednak i tak co jakiś czas nasze kroki kierujemy do "restauracji" serwujących hamburgery, frytki czy swojskie zapiekanki. Przed złożeniem na nie zamówienia przestrzegą was... ich pracownicy.

Jeden z użytkowników serwisu Reddit - społeczności dzielącej się oraz komentującej najróżniejsze sieciowe znaleziska - postanowił poprosić pracowników różnych sieci fast food o radę, czego stanowczo odradzają zamawiać. Nie spodziewał się, że udział w dyskusji weźmie aż tyle osób. Anonimowe wpisy obnażają ohydną prawdę o miejscach serwujących jedzenie z prędkością błyskawicy.

Chyba największe oburzenie wśród internautów wywołał wpis dotyczący frytek sprzedawanych przez jedną z zachodnich sieci fast food. Jej kryjący się pod pseudonimem pracownik napisał, że ziemniaczany przysmak tak naprawdę nie ma daty przydatności do spożycia. Wśród jego kolegów ukuło się nawet powiedzenie, że "nie ma czegoś takiego jak stare frytki - są tylko te niesprzedane".

Reklama

Dalej było tylko gorzej. Barista z popularnej sieci kawiarni napisał, że jedzeniu, które można zamówić u nich "do kawy" daleko do bycia świeżym. "Wszystko jest odgrzewane. Smak jest jeszcze do przeżycia, ale ceny są bardzo zawyżone".

Uważajcie również na wszelkie grillowane dodatki. W wielu sytuacjach są one po prostu... podgrzane w mikrofali.

Co z uwielbianymi przez wielu kawałkami kurczaka w chrupiącej panierce? Jeden z internautów napisał, że według wewnętrznych przepisów powinien on wyrzucać niesprzedane sztuki w 20 minut po ich przygotowaniu, jeśli nie zostaną one sprzedane.

Jak ma się to w rzeczywistości? "Mój szef nam tego zabronił. Często sprzedajemy nóżki i skrzydełka, które zrobiliśmy dwie godziny wcześniej".

Pracownicy fast foodów podkreślali też, że wielkość porcji to również kwestia dyskusyjna. "Przygotowujemy coraz mniejsze zestawy, chociaż cena nie ulega zmianom". Dodają, że trikiem stosowanym przez sieci są inne rozmiary pudełek. Często ich dno umieszczone jest wyżej, przez co klientom może się wydawać, że jedzenia jest tyle samo.

Osoby, które zdecydowały się wypowiedzieć postanowiły dać także internautom kilka rad:

1. Zawsze proście o przygotowanie świeżej porcji. Poczekacie na nią dłużej, ale możecie mieć pewność - albo chociaż podejrzenie - że przygotowany dla was specjał nie leżał na kuchni przez kilka godzin.

2. Jeśli już zamierzacie coś zjeść w fast foodzie, to udajcie się do niego jak najwcześniej. Wieczorową porą możecie spodziewać się "specjałów", które już sporo przeszły.

3. Nie zamawiaj jedzenia w dużych ilościach. Tylko wtedy możesz mieć pewność, że zostało ono właściwie przygotowane

4. Jeśli słyszałeś, że któraś z sieci ma "sekretne menu" dla swoich pracowników lub stałych klientów, to... nigdy nic z niego nie zamawiaj. Pracownicy fast foodów podkreślają, że nie mają pojęcia jak przyrządzić pozycje, których nie ma w normalnej karcie

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje