Reklama

A ty kochałeś się w samolocie?

- Kochałam się w samolocie - zdradziła w jednym z programów telewizyjnych Weronika Książkiewicz. - Dwa razy... - dodała.

Kto choć raz próbował seksu w przestworzach, zdaje sobie sprawę, że to nie lada wyczyn. I że trzeba być wyjątkowo napalonym, żeby na przekór obiektywnym przeszkodom dążyć do celu... - czytamy w "Super Expressie", który komentuje wyczyn gwiazdeczki.

Reklama

Gibkie ciało i dech w piersiach

Bo przeszkód jest naprawdę bez liku - przekonuje gazeta, zwracając uwagę, że podniebne toalety są maleńkie. Mają bowiem niecały metr kwadratowy powierzchni. A biorąc pod uwagę słuszny wzrost aktorki - 172 cm - należy sądzić, że podczas miłosnych zabaw Weronika musiała wspinać się na szczyty pomysłowości. Na myśl o tym, jakie pozycje musiało przybierać w maleńkiej kabinie jej gibkie ciało, aż dech zapiera w piersiach... - wyznają bez skrępowania redaktorzy "SE".

Seks na wierzchołku drzewa

Redakcji Faceta tchu nie zapiera - nie o takich wyczynach... słyszeliśmy :-). Ale istotnie - seks w samolocie to jest coś. Podobnie jak seks na wierzchołku drzewa, o czym kiedyś, łaskawie, poinformował nas jeden z użytkowników (na dowód podsyłając zdjęcie, którego jednak, z przyczyn obyczajowych, publikować nie będziemy). Albo seks w czasie jazdy na motocyklu. Albo... Zresztą, sami napiszcie o swoich zwariowanych, erotycznych doświadczeniach. Czekamy na wasze wyznania.

MO

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: niekochana | samolot | seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje