Reklama

17 opętanych kobiet

Zapytałem diabła, czego chce od tych dziewczyn, a on odpowiedział, że chce ich życia - powiedział pastor Kern Mollineau, który w listopadzie ubiegłego roku był świadkiem masowego opętania nastoletnich dziewcząt.

XXI stulecie to epoka, w której niewiele jest miejsca dla szatańskich sprawek. Okazuje się, że to błędne założenie, bo ostatnio siły zła dopadły na Trynidadzie kilkanaście nastolatek w tym samym miejscu i czasie.

Reklama

Opętanie czy histeria?

Psychiatrzy i psychologowie próbują wyjaśnić zjawisko zbiorowego opętania, określając je jako zbiorową histerię - proces o nieznanej przyczynie i złożonym przebiegu. Egzorcyści nie mają jednak wątpliwości, że za zbiorowymi opętaniami stoją szatańskie siły. Takie zajścia przed stuleciami opisywali kronikarze, ale i dziś może do nich dochodzić. Jak podał dziennik "Trinidad Guardian", 10 listopada 2010 r. w Moruga Composite School, szkole w miejscowości Moruga na Trynidadzie, 17 uczennic zostało zaatakowanych przez diabła.

Wizyta demona

Do incydentu doszło w szkole w porze lunchu. Nagle duża grupa uczennic poczuła się źle. Dziewczęta miały nudności, zawroty głowy. Niektóre traciły przytomność. Potem nastolatki zaczęły wić się po podłodze, wydawały przy tym dziwne syczące dźwięki i krzyczały coś w języku, którego nikt nie rozumiał. W szkole wybuchła panika. Dwóch uczniów, by uciec przed atakiem domniemanego demona, wspięło się na mur otaczający dziedziniec szkoły i próbowało z niego skoczyć. Nauczycielom udało się obezwładnić chłopców i zapobiec nieszczęściu.

Tajemniczy język

Według słów świadka tych zajść, uczącego w tej szkole pastora Kerna Mollineau z Lighthouse Tabernacle Church, pięć znajdujących się w pobliżu dziewcząt nagle zaczęło zdradzać oznaki zaniepokojenia. Uczennice zataczały się, upadały, ich oczy wywracały się białkami w górę. Potem dziewczęta zaczęły tarzać się po podłodze. Wszystkie bełkotały w nieznanym języku.

Mollineau przy pomocy kilku nauczycieli i odważniejszych uczniów zastosowali wobec nastolatek przymus fizyczny i przenieśli je do miejscowej stołówki. Tam dziewczęta straciły przytomność.

- Dziewczyny coś bełkotały, jakby w obcym języku - oświadczył Kern Mollineau w wypowiedzi dla Trinidad Guardian. - Były niezwykle silne. Musieliśmy je powstrzymywać, by nie zrobiły sobie krzywdy. Sami przy tym ucierpieliśmy. Jeden z nauczycieli dostał kopniaka w twarz tak potężnego, że sam stracił przytomność.

Posiadł je szatan

Wkrótce okazało się, że oprócz tych uczennic ofiarami stał się tuzin kolejnych. W sumie ucierpiało 17 dziewcząt. Ustaliwszy to pastor natychmiast zaczął egzorcyzmy.

- Ustaliłem, że to diabeł posiadł dziewczyny - twierdzi Mollineau. - Zapytałem diabła, czego chce od tych dziewczyn, a on odpowiedział, że chce ich życia. Ciągle powtarzał, by wysłać dziewczyny do toalety i tam zostawić je spokoju. Kern Mollineau szybko uzyskał duchowe wsparcie. Do szkoły nadjechali duszpasterze z okolicznych kościołów - księża katoliccy i zielonoświątkowcy - po czym rozpoczęli masowe egzorcyzmy ofiar domniemanego ataku sił zła.

Wsparcie świeckich

Nauczyciele wezwali też świecką pomoc. Do szkoły przyjechało sześć ambulansów pogotowia ratunkowego, kilka radiowozów policji, a nawet wóz straży pożarnej. Strażacy z Princes Town Divisional Fire dowodzeni przez funkcjonariusza Ramdeo Boodoo przeprowadzili testy powietrza i wody. Badania te wykazały, że na terenie szkoły nie mogło dojść do zatrucia. Wszystkie ofiary zajścia przewieziono do szpitala w Princes Town, gdzie zajęli się nimi lekarze. Pozostałych uczniów oraz pracowników Moruga Composite School ewakuowano autobusami i taksówkami, które zostały tam wysłane na polecenie lokalnych władz. Badania przeprowadzone w szpitalu ustaliły, że żadna z 17 uczennic nie uległa zatruciu. Przyczyny niezwykłego zachowania uczennic nie udało się wyjaśnić w kategoriach medycznych.

Według mieszkańców Morugi i okolicznych miejscowości, sprawa jest oczywista - dziewczęta zostały napadnięte przez demona. Dlaczego jednak zły duch zaatakował właśnie w tym miejscu? Na ten temat krążą plotki. Po pierwsze, to skutek klątwy, bo podobno dwa tygodnie przez zajściem niezidentyfikowana kobieta wdała się w kłótnię z personelem szkoły i zagroziła, że zniszczy swych adwersarzy czarami. Druga plotka mówi, że szkoła została wybudowana na dawnym cmentarzysku i teraz przyszło żywym zapłacić za to, że niepokoją umarłych.

Urzędnicy wyjaśniają

Sprawa domniemanego opętania 17 nastolatek odbiła się szerokim echem na Trynidadzie. Policja wdrożyła w tej sprawie śledztwo, problemem zajęło się też Ministerstwo Edukacji. Według zapowiedzi Cliftona de Coteau, Ministra Edukacji Trynidadu i Tobago, do Moruga Composite School zostanie wysłany zespół urzędników, by wyjaśnić to tajemnicze zajście.

Tadeusz Oszubski

Fot.: Archiwum

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje