Reklama

Seks z żoną przestał mi się podobać

Jestem 30-letnim mężczyzną. Mam żonę, ale swoje potrzeby seksualne zaspokajam głównie przez masturbację, co powoduje, że powoli przestaje mi się podobać seks z nią.

Masturbację uprawiam od 13. roku życia, trzy do czterech razy w tygodniu. W związku małżeńskim jestem od 6 lat, a od 3 lat jestem szczęśliwym ojcem. Staramy się z żoną o kolejne dziecko już od dwóch lat, ale nadal nic. Boje się, że przez onanizm, oprócz tego, że unikam seksu z żoną, to jeszcze jestem bezpłodny. Czy może tak być? Jak się z tego wyleczyć? Czy jestem już uzależniony? Proszę o pomoc.

Reklama

Przede wszystkim, zapewniam pana, że masturbacja sama w sobie nie powoduje bezpłodności. Pisze pan, że przez masturbację seks z partnerką przestał się panu podobać. Czy przez masturbację? Nie wiem. Może być tak, że państwa relacja nie do końca spełnia pana oczekiwania. Być może wyłącznie w tej sferze. Nie chcąc zdradzać partnerki, zaspokaja się pan sam. Jednak to nie powinno być wytłumaczeniem dla pana. Polecam porozmawiać z żoną o swoich potrzebach, o ich niezaspokojeniu. Poznać jej wersję. Może i jej potrzeby nie są zaspokajane w odpowiedni sposób i unika kontaktów, hamuje swoją seksualność.

Jakkolwiek nie jest, uważam, że jeżeli masturbacja staje się dla pana ważniejsza od kontaktow z kobietą, to problem jest do rozwiązania w gabinecie seksuologa. Koniecznie. Dobrze byłoby w tę terapię włączyć małżonkę (niekoniecznie od razu), jeśli zależy panu na waszym związku i wspólnym, udanym seksie.

Pozdrawiam,

Magdalena Tyrała

ekspert ds. seksuologicznych

Masz problem z seksem? Zapytaj eksperta!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje