Reklama

Seks z mężem nie sprawia mi przyjemności

Jestem kobietą i mam 49 lat. Od 10 lat nie odczuwam żadnej przyjemności z seksu.

Mam nerwice i nadczynność tarczycy, ale poziom hormonów jest w normie. Zażywam 2 razy dziennie lorafen (10 mg) i 2 razy dziennie propranolol na częstoskurcze serca (10 mg) . Seks z mężem uprawiamy 2 do 3 razy w tygodniu, ale ja z tego zupełnie nic nie mam. Mąż ma bardzo szybko wytrysk. Zresztą ja w tej sytuacji także dążę do jak najszybszego zakończenia tej farsy. Z mężem nie mogę na te tematy rozmawiać, bo on nie widzi takiej potrzeby. Zaspokaja się i to mu wystarczy. Poza tym rzadko mnie przytula. Zresztą również wcześniej, jak chciałam mieć orgazm, to musiałam go sobie sama wypracować.

Reklama

Zosia

Na obniżenie Pani doznań seksualnych może mieć wpływ Pani stan zdrowia, ale zapewne ma już Pani tego świadomość. Warto zatem o nie zadbać (ruch, dieta), kontynuować leczenie i ostrożnie dobierać leki.

Jednak, przede wszystkim, całkowity brak Pani satysfakcji z seksu tłumaczyłoby głównie zaburzenie seksualne Pani męża. Długo nieleczony przedwczesny wytrysk bardzo często powoduje u kobiety anorgazmię, brak możliwości czerpania satysfakcji z seksu.

Prawdopodobnie ma Pani w związku z tym, tak zwany, kompleks wydolności seksualnej partnera, czyli mogłaby Pani przeżyć rozkosz seksualną podczas stosunku (tym bardziej, że jak Pani pisze, problem zaczął się "dopiero" 10 lat temu), ale świadomość tego, jaki będzie finał zbliżenia z mężem (bardzo szybki), blokuje u Pani oddziaływanie bodźców seksualnych i powoduje utratę seksualnego zainteresowania dalszym i kolejnym współżyciem. Taka sytuacja często wytwarza u kobiety również przeświadczenie, że traktowana jest przez mężczyznę jak rzecz, co redukuje jej gotowość seksualną, a także możliwość czerpania radości z seksu. To przeświadczenie, jeśli takowe Pani ma, może być wzmacniane zachowaniem Pani męża, które pozbawione jest czułości.

Nie pisze Pani, od jakiego czasu u Pani partnera występuje ten problem. Szkoda.

Póki co, jak Pani twierdzi, mężowi nie przeszkadza jego zaburzenie, więc nie podejmuje leczenia, które w dużym stopniu rozwiązałoby i Pani problem. Jednak, jeżeli mąż będzie jeszcze trochę zwlekał, sytuacja może się zmienić. Dlaczego? Najczęstszym powikłaniem nieleczonego przez wiele lat przedwczesnego wytrysku jest zaburzenie wzwodu. Może wizja impotencji zmobilizuje Pani partnera do podjęcia leczenia.

Jeżeli oboje w porę zdecydujecie się na wizytę u seksuologa i podejmiecie terapię, macie Państwo bardzo duże szanse na to, że jeszcze wiele lat będziecie się cieszyć seksem. Przede wszystkim dlatego, iż mimo swoich problemów w tej sferze (u Pani anorgazmia, u męża przedwczesny wytrysk) podejmujecie kontakty seksualne i to jeszcze bardzo regularnie.

Oczywiście, wiele jest do zrobienia w Państwa wzajemnej relacji. Mimo, że nic bezpośrednio o niej Pani nie pisze, to sądzę, że jest ona dość mocno zaburzona. Świadczy o tym, między innymi fakt, że uprawia Pani z mężem seks, w sumie dość często, mimo, że nie ma Pani na niego ochoty, a nawet odczuwa Pani odrazę. Jest to mocno zastanawiające. Ciekawa też jestem, jakie podłoże ma Pani nerwica.

Magdalena Tyrała

ekspert ds. seksuologicznych

Masz problem z seksem? Zapytaj eksperta!

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje