Reklama

Zakochałeś się? To widać!

Nie tylko po kobietach da się zauważyć, że właśnie się zakochały. Mężczyzn ugodzonych strzałą amora też łatwo rozpoznać. Gdy dopadnie ich miłość, zaczynają wyglądać i zachowywać się inaczej.

Nawet ci, którzy do tej pory nie przywiązywali zbytniej uwagi do tego, jak się prezentują, zmieniają się. Nagle ważne staje się dla nich to, w co się ubierają, jaką mają fryzurę, jakich używają kosmetyków, czy są zadbani.

Reklama

Często wtedy właśnie zmieniają swój styl - kupują ubrania, których wcześniej na siebie nie włożyliby, przejmują się, czy wszystko to, co noszą, do siebie pasuje, sięgają po zmysłowe, męskie zapachy, bardziej dbają o higienę. A wszystko po to, by wzbudzić jej zainteresowanie, spodobać się jej, oczarować ją.

Stan zakochania zdradza też sposób, w jaki się zachowują. Nagle cały świat przestaje się liczyć w porównaniu z tą jedyną osobą. Oczy same śmieją się do wszystkiego, serce wali, jakby chciało wyrwać się piersi, wszystko leci z rąk. Opanowany zwykle dotąd facet, staje się jakiś rozkojarzony, zamyślony, daje się ponieść emocjom. Trudno mu się skupić na zawodowych obowiązkach, dotychczasowe pasje też przestają być już takie ważne. Istotniejsze jest to, czy ona popatrzyła, uśmiechnęła się, powiedziała coś... Czy odpowiedziała na telefon lub e-maila.

Zakochany facet jest stracony dla kolegów. Trudno wyciągnąć go na piwo czy na mecz. Nagle się gdzieś spieszy, nie ma czasu, musi wcześniej wrócić, itd. Nie można się z nim dogadać. Cały czas opowiada o tej jednej, jakby inne kobiety przestały istnieć. W końcu pewnego dnia oznajmia, że chce się żenić, mieć dzieci, czym kumpli wprowadza w zupełne osłupienie. Przez jakiś czas mają nadzieję, że mu to przejdzie. Gdy nie przechodzi, silą się na pobłażliwość. A może przemawia przez nich zazdrość? Może także chętnie straciliby dla jakiejś kobiety głowę....

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje