Reklama

Zakładam jej biustonosze

Kręcą cię czerwone szpilki, koronkowe pończochy czy kajdanki? Jeśli przed pójściem do łóżka wolisz się raczej ubrać niż rozebrać, masz skłonność do fetyszyzmu.

Nie ma powodów do paniki. Fetyszyzm w większości przypadków jest niewinną grą seksualną, w którą można się bawić lub nie.

Reklama

Zależy, co kto lubi. - Weszłam do przedpokoju i zobaczyłam mojego chłopaka, jak klęcząc wąchał moje buty. Nie wiedziałam, co powiedzieć - zwierza się 26-letnia Ania. Po upływie czasu wraca do tej historii z wyraźnym rozbawieniem, ale wtedy przeżyła prawdziwy szok. - Podobał mi się, ale nie byłam w stanie pójść z nim do łóżka - wyznaje.

Jej partner miał fetyszystyczne skłonności, które przed nią ukrywał. W szczerej rozmowie powiedział jej, co go naprawde kręci. - To jeszcze bardziej przekonało mnie do tego, że nie jest facetem dla mnie - mówi.

Przedmiot fascynacji

Fetyszyzm to dysfunkcja seksualna, w której popęd seksualny ukierunkowuje się na konkretny przedmiot. Najczęściej jest to część ciała albo garderoby: stopy, piersi, skórzana odzież, buty czy pończochy. Traktuje się go jako schorzenie w skrajnych przypadkach, gdy przedmiot staje się jedynym bodźcem, a partnerkę traktuje się przedmiotowo. - To choroba, która praktycznie uniemożliwia zdrowe relacje oparte na uczuciowych więziach z drugą osobą - wyjaśnia dr Beata Ciesielska, seksuolog i członek-założyciel Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej.

Ale zwykłe zamiłowania do gadżetów nie oznacza od razu dewiacji. - Seksualność wielu zdrowych osób ma rys fetyszystyczny. Mogą lubić seks z kajdankami, ale traktują to jako urozmaicenie swojego życia seksualnego a nie cel sam w sobie - tłumaczy.

Zakładam jej biustonosze

"Ubieram się i noszę te twoje biustonosze / Twoje buty na szpilkach, mówiłem ci to", tak w jednej ze swoich piosenek śpiewa Kazik Staszewski. Seksuolog powie, że bohater piosenki przejawia skłonności do altokalcyfilii - odmiany fetyszyzmu, w której bodźcem seksualnym są wysokie obcasy i homeowestycymu - dysfunkcji polegającej na osiąganiu satysfakcji seksualnej za pomocą ubierania się w rzeczy należące do innych osób.

Istnieje wiele odmian fetyszyzmu. Oprócz niewinnych również bardzo groźne, na przykład asfiksjofilia, gdzie bodźcem seksualnym jest niedotlenienie mózgu wywołane duszeniem.

Jak ratować związek?

- Są rzeczy, których nie można akceptować. W przypadkach niewinnych każdy sam musi znaleźć odpowiedź, czy chce coś robić, czy nie - wyjaśnia Ciesielska.

Niestety, fetyszyzm może prowadzić do rozpadu związku. Dzieje się tak w przypadku, gdy jedna ze stron nie akceptuje fetyszystycznych skłonności u drugiej albo gdy sam fetyszysta boi się przyznać do swoich fascynacji.

Mateusz Lubiński

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: pończochy | łóżka | buty | biustonosze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje