Reklama

Wygraj ten mecz

Pierwsza randka, pierwszy pocałunek, pierwszy seks - nie da się tego powtórzyć. Jak najlepiej rozegrać wszystkie wasze pierwsze razy?

Początek związku to niemal same "pierwsze razy" w rozmaitych kategoriach. I - niestety - każdy musi to przejść bez wcześniejszego treningu. Przeczytaj i zastosuj, a gwarantujemy, że nie będzie spalonego.

Reklama

1. Pierwsze spotkanie

Kobiety pytane o to, co sprawiło, że po tym pierwszym spotkaniu były następne, są zgodne - po prostu przy tym facecie poczuły się ładniejsze, swobodniejsze, dowcipniejsze. No po prostu fantastyczne. I to jest klucz. Lubimy tych ludzi, którzy nas lubią. Aby osiągnąć odpowiedni efekt, pamiętaj - skoncentruj się na niej, nie na sobie. Nie popisuj się, nie gadaj bez przerwy, nie syp dowcipami, na to przyjdzie czas później. Teraz po prostu patrz na nią, uśmiechaj się, mów niewiele, słuchaj jej. Dobre wrażenie robi lekkie wychylenie ciała do przodu, kiedy zwracasz się do niej albo jej słuchasz. Kobiety pozytywnie reagują też na męski gest przygładzania włosów z tyłu głowy jedną ręką. Podobno ma to związek z uwalnianiem męskich feromonów. Spróbuj.

2. Pierwszy pocałunek

Kiedy? Na drugim spotkaniu. Tutaj gra na zwłokę kończy się porażką. Albo, chłopie, działasz, albo czeka Cię stanowisko najlepszego kumpla, któremu ona się będzie zwierzała ze swoich podbojów. Jak? Użyj rąk. Co prawda Twoje usta wykonują większość roboty, ale nie wolno zapominać o dłoniach. Gest delikatnego ujęcia jej twarzy obiema dłońmi jest romantyczny i bardzo emocjonalny. Ręka na jej szyi to gest władczy, ale pełen pasji. Delikatne złapanie jej za włosy jest gestem mocno erotycznym. Obie dłonie wędrujące po jej plecach i niżej to już zaproszenie do dalszego ciągu. Nie mniej ważna jest lokalizacja.

Aby pierwszy pocałunek był niezapomnianym przeżyciem, warto zadbać o miejsce, w którym do niego dochodzi. Im bardziej nietypowe, tym lepiej. Zamiast jednak obmyślać pracowicie scenografię, czasami warto zdać się na okoliczności. David Strovny, ekspert seksualny twierdzi, że najwięcej punktów w ankiecie na najlepsze miejsce do pierwszego pocałunku zebrały: ruchliwy dworzec, parkiet taneczny, ulica w deszczu. Publiczne miejsca są fajne, bo w pierwszym pocałunku chodzi przecież o namiętność i spontaniczność. Rozumiesz, to tak, jakbyś powiedział: "Mam gdzieś cały świat, teraz liczysz się tylko Ty". Zaletą parkietu tanecznego jest natomiast to, że pocałunek tam jest efektem kilkugodzinnego uwodzenia tańcem siebie nawzajem. Co sprawia, że pocałunek jest wyjątkowo namiętny. Pamiętaj tylko, żeby nie przeciągać.

Dowiedz się więcej na temat: gestykulacja | rzeczy | mecz | seks | pocałunek | wygraj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje