Reklama

W sypialni robimy swoje

Pruderyjny jak Polak? To hasło z roku na rok słabiej przystaje do naszej rzeczywistości. Polacy cieszą się seksem i coraz częściej eksperymentują...

Brak edukacji seksualnej w szkołach, tabu antykoncepcji, publicznie eksponowana przez część polityków homofobia - to wszystko sprawia, że Polska, w oczach obcokrajowców, może się jawić jako seksualny ciemnogród. Ale na szczęście - z dala od politycznego warcholstwa, w intymnej atmosferze własnych sypialni - Polacy wiedzą i robią swoje.

Reklama

Stajemy się coraz mniej pruderyjni - wynika z najnowszych badań prof. Zbigniewa Izdebskiego. O ile dziesięć lat temu co czwarty badany wskazywał, że uprawiał seks oralny, a tylko 12 proc. - seks analny, o tyle dziś do takich praktyk przyznaje się odpowiednio: 49 i 19 proc. A przy tym - rzecz niezwykle istotna - czterech na pięciu Polaków deklaruje zadowolenie ze swojego życia seksualnego.

To oczywisty powód do radości, choć nie można pominąć faktu, że większa seksualna swoboda ma również swoje minusy. Oba rodzaje praktyk seksualnych zalicza się do grona zachowań ryzykownych - w większym bowiem stopniu sprzyjają infekcjom przenoszonym drogą płciową. Warto o tym pamiętać i nie cieszyć się seksem bezmyślnie.

M.O.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: W sypialni

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje