Reklama

Uwolnij potwora!

Gra wstępna nabiera rumieńców, czas najwyższy przejść do konkretów, a tu nagle... Houston, mamy problem!  Niespodziewana niesubordynacja, miał stanąć, a nie może... I wiecie już oboje - dziś z "tego" nic już nie będzie...

Co się stało, kochanie?

Reklama

Jesteś załamany. Ona też  - chociaż stara się udawać, że nie. - Mój ty tygrysie - mówi, każdemu przecież czasem się zdarza... - Dobra, dobra, każdemu - słyszysz nagle swój łamiący się głos - ale dlaczego, na Boga, spotkało to właśnie mnie?! - krzyczysz. Zawodzisz i szlochasz w duchu, postanawiając jutro w aptece, najlepiej na peryferiach, zakupić spory zapas waleriany i viagry. Do rana jednak daleko...

Wodzu, dlaczego mi to robisz?!

Spać ci nie dają przemyślenia. On, zawsze zwarty i gotowy, dziś nie posłuchał rozkazu.Dlaczego się "obraził"? Co go powstrzymać mogło? I, co najważniejsze, czy znowu zaufać mu można? Kryzys męskości, impotent, prostata - wpisujesz w wyszukiwarce, starając się zrozumieć przyczynę katastrofy. Lista potencjalnych winowajców okazuje się przerażająco długa... 

Tylko spokojnie!

- Trzeba oddać biednego Zenka w ręce fachowcy - decydujesz i decyzja to iście męska, ale łatwo powiedzieć, trudniej zrobić... Seksuolog jawi ci się nawet gorzej niż dentysta. Wiadomo - zęby to nie klejnoty, choćby i złote. Cóż jednak począć?! Ach, począć coś...

Kiedy wchodzisz po schodach na drugie piętro czujesz jak drżą ci kolana, a pot zimny spływa po twarzy. Jest, gabinet nr 205.  A przed nim miła niespodzianka - kolejka! Oddychasz z ulgą. - Nie jestem sam - myślisz i podchodzisz bliżej. Aj, to jednak laryngolog. No nic. 205 to gabinet obok. Niespodzianki nie ma, ale za to otwiera miły i sędziwy pan doktor, który na pewno nie takie już historie... - tłumaczysz sobie w duchu i wchodzisz.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: potwory | problem | Doktor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje