Reklama

Uwaga na miłosne harce

Para niemieckich kochanków tak się zapamiętała w nietypowych, seksualnych igraszkach, że końcu musiała wezwać na pomoc aż... straż pożarną.

56-letni Jochen Ranstett i jego żona Maria zapragnęli pewnego razu urozmaicić swoje życie seksualne, a konkretniej - wypróbować zabawy zwanej naukowo bondage. Feralnego dnia ubrali się w skórzane kostiumiki i przykuli kajdankami do łóżka. W trakcie łóżkowych harców zgubili jednak klucz do tychże kajdanek. Po kilku godzinach daremnych prób oswobodzenia się własnymi siłami, skapitulowali i z telefonu komórkowego męża wezwali na pomoc straż pożarną.

Reklama

Reporterom lokalnej gazety Jochen przyznał, że cała sytuacja była bardzo "krępująca". - Chcieliśmy po prostu spróbować czegoś nowego, a skończyło się tak, jak się skończyło. Na dodatek odwieziono mnie do szpitala, bo próbując się oswobodzić fatalnie zdarłem sobie nadgarstki - dodał.

Wydawałoby się, dorośli ludzie, a nie słyszeli nigdy sloganu: "Nie próbujcie tego w domu"?

aka

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: straż | miłosne | Uwaga!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje