Reklama

Ta lwica będzie moja!

Jeśli chodzi o "poważne" związki, z kobietami jest tak, jak z wygłodniałym lwem - jeśli wykonasz zbyt gwałtowny ruch, zostaniesz pożarty, z kolei udawanie martwego spowoduje, że pokręci się koło ciebie i odejdzie znudzona.

Możesz nie brać sobie tego do serca tylko wtedy, kiedy masz pewność, że lwica jest już absolutnie przekonana do założenia legowiska i wychowywania potomstwa, a ty masz przekonanie, że jesteś przygotowanym na to samcem.

Reklama

Ale w każdym innym przypadku działaj ostrożnie i z rozwagą.

Zostaniesz pożarty, kiedy:

• po trzech dniach znajomości, pierwszym udanym seksie, pierwszym wieczorze jej szczoteczki do zębów w twoim domu itp. zaproponujesz, żeby została matką twojej trójki dzieci, gotowała przepyszne obiady i rzuciła pracę, by móc cię rozpieszczać

• systematycznie pięć razy w tygodniu będziesz robił jej wyrzuty, że siedziała za długo pracy, zamiast pooglądać sobie w tym czasie telewizję w twoim towarzystwie

• po raz kolejny podkreślisz, że spotkania z innymi kobietami działają budująco na wasz związek - metodą porównań ciągle ona znajduje się na szczycie rankingu kandydatek na żonę

• zaczniesz wyliczać, że procentowo więcej wspólnych funduszy jest przeznaczanych na dom i na nią niż na twoje potrzeby i twoje gadżety są ważniejsze od nowej pary szpilek

• oświadczysz jej, że nie życzysz sobie, żeby spotykała się z jakimikolwiek innymi mężczyznami nie w twoim towarzystwie, niezależnie od tego, czy ma w planach wizytę u swojego przyjaciela od "przedtwoich" czasów czy wyjście do knajpy w kolegami z pracy

• wyjście z koleżankami potraktujesz jak jeszcze gorszą zbrodnię niż wyjście z kolegami

• i w siedmiu milionach innych sytuacji, w których będziesz robić sceny zazdrości, wykłady o odpowiedzialności i gospodarowaniu funduszami, podziale moje - twoje i o tym, czymże jest sprzątanie w porównaniu do ogromu problemu wieczności, na którego roztrząsanie lepiej poświęcić czas.

Będziesz mógł sobie nadal leżeć bez ruchu, kiedy:

• zaczniesz wspominać te fantastyczne seksualne uniesienia, które was łączyły na początku związku, przeprowadzając minutową grę wstępną i po wszystkim obracając się na drugi bok i zasypiając

• będziesz robił wymówki w stylu: "kiedyś to ci się chciało", "kiedyś robiłaś dla mnie więcej", "teraz już nie jest tak jak na początku"

• jakiś strasznie niebezpieczny potwór, żołnierz armii wroga albo doganiający cię samochodem rywal z twojej najnowszej gry komputerowej będzie się wyłaniał zza zakrętu, ona będzie pytała co ma zrobić w sytuacji, w jakiej się znalazła, a ty zamiast jej poradzić, będziesz myślal tylko o tym, że za odpowiedź można stracić bonus albo jedno z żyć

• instynktownie wyczujesz, że ona stara się o przejść na kolejny etap w waszym związku - wspólnego mieszkania, ślubu, dziecka itd., a ty nie zrobisz z tym kompletnie nic

• i kolejne siedem milionów przypadków, w których postanowisz nic nie robić, nic nie mówić, nie dyskutować, nie ustępować albo nie słuchać.

Większość tych przypadków jest stereotypowych, co nie znaczy, że są totalnie wydumane, bo zdarzają się nader często. I nie myśl, że nie da się im zapobiec - pamiętaj, że w stosunkach damsko-męskich, analogicznie do międzynarodowych, najważniejsza jest sztuka dyplomacji. Każdej kobiecie da się wytłumaczyć nawet najbardziej sporne kwestie używając niezwykłych walorów języka. Polskiego oczywiście.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wyjście | lwica

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje