Reklama

Pary bez wspólnego łóżka

Małżeńska sypialnia odchodzi do lamusa. Przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, gdzie pary coraz częściej zwykły sypiać w oddzielnych łóżkach...

O tym, że dramatycznie wzrasta liczba amerykańskich małżeństw, nie dzielących wspólnego łoża, donosiły ostatnio światowe agencje. Wskazują na to sondaże oraz relacje z firm architektonicznych, które twierdzą, że ich klienci zamawiają coraz więcej domów z dwiema sypialniami dla małżonków.

Reklama

Sposób na chrapanie

Czyżby instytucja małżeństwa przeżywała za oceanem poważny kryzys? W końcu w Stanach najczęściej domy kupują pary mające już za sobą co najmniej kilkuletni związek. Czyli partnerzy, którzy mogli się już sobą znudzić, a przynajmniej nieco ostygła ich wzajemna fascynacja...

Okazuje się jednak, że to nie słabnąca seksualna atrakcyjność ma tutaj decydujące znaczenie. Owszem - sugerują inne badania - ma ona wpływ na decyzje amerykańskich małżonków, ale nie w takim stopniu, jak najzwyklejsza w świecie wygoda. Amerykanie wolą spać osobno po prostu po to, żeby lepiej się wyspać. A właściwie Amerykanki, bo to one przede wszystkim narzekają, na przykład, że mąż chrapie, późno wraca do domu, albo przed położeniem się do łóżka długo sprawdza swoją pocztę elektroniczną i odpowiada na e-maile. W efekcie aż 75 proc. dorosłych ma przerywany sen, a ponad połowa kobiet skarży się, że dobrze śpi tylko parę razy w tygodniu.

Przyjemność rozciągania

A jak sprawa oddzielnych sypialni wygląda w Polsce? Danych na ten temat nie ma, ale rewelacji spodziewać się nie należy. Bo nasze wybory brutalnie ogranicza ekonomia. Większość polskich par kupujących własne cztery kąty, stać najwyżej na kilkadziesiąt metrów, w których kolejna sypialnia byłaby zbytkiem. Ale z drugiej strony, drożejące ceny nieruchomości wyganiają małżonków z miast na przedmieścia. A tam rodzime pary stawiają już "wypasione" (bynajmniej nie na amerykańskie warunki...), ponad stumetrowe domy, w których jest miejsce na kilka sypialni.

Sypiamy w nich oddzielnie czy nie - jedno jest pewne. Przyjemnie jest przytulić się do partnerki, ale nie mniej przyjemnie jest rozwalić się na łóżku. Całym dla naszej dyspozycji...

Marcin Ogdowski/PAP

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: łózko | sypialnia | łóżka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje