Reklama

One zdradzają dyskretniej

Kobiety istotnie, jak się powszechnie uważa, zdradzają rzadziej niż mężczyźni. Jest jednak pewne ale...

Odmienne podejście do kwestii zdrady nie wynika z różnic płci - czytamy w "Super Expressie". Jest ono raczej efektem presji otoczenia i mniejszej tolerancji społecznej. Innymi słowy, zdradzającego faceta szanujące się towarzystwo nie wykluczy, kobietę - owszem. Bo pierwszy ma co najwyżej słabość do kobiet, druga to "dziwka".

Reklama

Zdrada, by zranić

Czas jednak na wspomniane "ale". Otóż, jak podkreśla "SE", seksuolodzy uważają, że nie do końca wiadomo, co znaczy "rzadziej". Kobieta bowiem, kiedy już zdecyduje się na zdradę, robi to dyskretnie. I stara się to ukryć nawet przed najlepszą przyjaciółką. No, chyba że celem zdrady jest jej nagłośnienie, na przykład, by zranić partnera.

Nie dziś, to jutro...

Tymczasem mężczyzna lubi się pochwalić swoimi podbojami - zauważa "SE". I trudno tej opinii zaprzeczyć. Ilu to z nas słyszało opowieści, albo samemu je tworzyło, o niezliczonych tabunach coraz to nowych, "zaliczanych lasek"? W gruncie rzeczy to fajnie mieć w towarzystwie opinię "kobieciarza" - bo koledzy zazdroszczą, a i panie częściej ulegają.

Rzecz jednak w tym, panowie, że wśród tych ulegających są panie, które właśnie zdradzają. Co z tego, że nie was. Nie padło na was dziś, to padnie jutro...

Więcej o zdradzie w INTERIA.TV

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje