Reklama

On, jego żona i... ona

- Już od dawna kocham pewną dziewczynę, tylko że nie mogę z nią być, bo jestem żonaty. A ta dziewczyna to koleżanka z mojej pracy - pisze do nas Konrad, użytkownik INTERIA.PL.

- To głupie, ale ona jest dla mnie jak nałóg - jeśli z nią nie porozmawiam nawet przez chwilę, to chodzę jak na kacu. Jest mi źle. Najgorzej, że nawet gdybym miał u niej jakieś szanse, to nie chciałbym dla niej czegoś tak połowicznego, jak rola tej drugiej. Bo nie chciałbym krzywdzić swojej żony i dziecka, gdybym się zdecydował od nich odejść...

Reklama

- Nie chciałbym budować swojego szczęścia na nieszczęściu innych - zapewnia Konrad. - Ale mimo to nie mogę znieść goryczy z faktu, że nie jestem z tą ukochaną. Nie potrafię o niej przestać myśleć. Myślę o niej cały czas. Nawet budzę się w nocy i przypominam sobie wszystkie chwile spędzone w jej towarzystwie. Jest mi głupio, bo łapię się na tym, że wtedy się uśmiecham i musze później tłumaczyć żonie z czego się śmieję - oczywiście kłamię.

- Do swojej obecnej żony czuję teraz tylko przywiązanie, bo nawet seks jest zwykły - kontynuuje opowieść internauta. - Po prostu nie chce mi się starać - nie kocham jej. Tkwię z nią w zasadzie tylko dla syna.

- Czuję, że najlepiej byłoby się odkochać, ale nie potrafię - przyznaje Konrad. - Próbowałem z nią nie rozmawiać, udawać, że jej nie zauważam, rozmawiać tylko wówczas, gdy wymagały tego sprawy służbowe, ale to nie skutkuje. Jest mi źle - jeśli macie jakieś super sposoby na moją chorobę, to powiedzcie.

Masz problem? Szukasz porady? Napisz do nas!

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: żona

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje