Reklama

Nie sięgaj po za duże...

Z badań przeprowadzonych na uniwersytecie w Kentucky (USA) wynika, że mężczyźni często sięgają po nieodpowiedni rozmiar prezerwatyw. Nieodpowiedni, czyli za duży.

Badania, przeprowadzone przez zespół dr. R. A. Crosby'ego objęły 440 pełnoletnich (powyżej 18 r.ż.) mężczyzn, którzy w ciągu trzech miesięcy przynajmniej raz uprawiali seks zabezpieczając się prezerwatywą. Okazało się, że większość badanych sięgała po za duże kondomy.

Za duże szkodzi

Reklama

Naukowcy uważają, że uczestnicy badań mieli ogromne problemy z obiektywną oceną rozmiaru członka i usiłowali "dodać" brakujące centymetry za pomocą prezerwatyw.

R. A. Crosby uważa jednak, że panowie szkodzą w ten sposób sobie i swoim partnerkom. Po pierwsze, za duża prezerwatywa ogranicza tarcie, a co za tym idzie - przyjemność płynącą ze zbliżenia. Po drugie, źle dobrane kondomy częściej się zsuwają, co znacznie podnosi ryzyko zajścia w ciążę lub zarażenia się chorobą przenoszoną drogą płciową.

Duże dla średniego

Naukowcy doszli więc do wniosku, że, aby zachęcić panów do sięgania po odpowiedni rozmiar prezerwatyw, konieczna jest zmiana nazw rozmiarów lateksowych zabezpieczeń. Prezerwatywy odpowiednie dla mężczyzn posiadających członki standardowej długości i grubości powinny nazywać się "large" (ang. duże), a te przeznaczone dla panów obdarzonych hojniej - "ekstralarge" (ang. bardzo duże).

Zespół dra. R. A. Crosby'ego uważa, że dzięki temu mężczyźni nie będą wstydzili się sięgać po odpowiednie rozmiary (który z nas z dumą sięga po rozmiar "medium"?) i zaczną zwracać baczniejszą uwagę na kwestie dopasowania zabezpieczeń.

Tym bardziej, że wykonana z delikatnego tworzywa i dobrze dobrana prezerwatywa jest niemal niewyczuwalna...

Tłum. KP

Chcesz wiedzieć więcej o uwodzeniu? Koniecznie weź udział w naszym czacie!

Intimate Medicine

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: rozmiar | seks | sypialnia | kobieta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje