Reklama

Najpierw odlot, potem... gwałt

Narkotyk GHB, nazywany w Polsce pigułką gwałtu lub śpiochem, przywędrował do nas z USA. Obecnie produkuje się go za naszą wschodnią granicą.

No i przemyca - w ilościach, o których nikt nie ma pojęcia... O skali zjawiska może świadczyć fakt, że w 2005 r. policja zatrzymała transport 50 tys. pigułek. GHB jest groźny, do policji dość często docierają sygnały o gwałtach dokonanych po podaniu ofierze narkotyku.

Reklama

* * *

Marta była mocno wkurzona na Janusza. Nie miała stałego chłopaka, a chciała się wybrać do nowej dyskoteki i to właśnie jej sąsiad, Janusz, przyjaciel z dzieciństwa, obiecał jej towarzyszyć w najbliższy piątek. Kilka godzin przed umówionym spotkaniem zadzwonił jednak na komórkę i powiedział, że z wyprawy nici, bo przyjeżdża jego dziewczyna i idą do znajomych. Marta zdecydowała, że wybierze się sama.

Za serwowanym w większości lokali techno nie przepadała, więc była mile zaskoczona rytmami disco w nowym klubie. Spotkała znajomych z uczelni, chwilę porozmawiali, ale tamci mieli swoje towarzystwo, więc znowu siedziała przy barze i sączyła piwo. Gdy obok usiadło dwóch facetów koło trzydziestki najpierw się zirytowała. - Myślałam, że będą puszczać stałe teksty o "pięknej i samotnej", ale okazali się całkiem mili - opowiada Marta. - Zamówili jeszcze jakieś piwo, bo mocniejszych alkoholi raczej unikam, porozmawialiśmy, z jednym zatańczyłam dwukrotnie i... dalej nic. Pustka.

Marta nie wie, co się działo prawie przez całą noc. Ocknęła się na ławce, na niewielkim skwerku. - Już było jasno, a przecież pamiętam, że niedawno była godzina 20 i tańczyłam w dyskotece w całkiem innej dzielnicy - relacjonuje dziewczyna. - Byłam jakaś połamana bolał mnie brzuch, ogólnie źle się czułam, a na dodatek miałam kompletną dziurę w pamięci. Nic mi nie zginęło, miałam torebkę, a w niej komórkę i portfel, więc pomyślałam, że po prostu się upiłam.

Marta może przeszłaby nad całą sprawą do porządku dziennego, gdy nie fakt, że coraz bardziej bolało ją podbrzusze i zdecydowała się na pójście do lekarza. Internista zasugerował wizytę u ginekologa, a ten, po badaniu, stwierdził wprost: - Nie może pani uprawiać tak intensywnego seksu, bo to się może na zdrowiu odbić. Marta zbaraniała: - Jaki seks? Przecież ostatni raz to było prawie miesiąc temu... Ginekolog nie zostawił złudzeń: - W ciągu ostatniej doby odbyła pani stosunek, i to chyba nie jeden.

Marta przypomniała sobie dwójkę dyskotekowych kompanów i zrozumiała skąd ta wielogodzinna luka w pamięci, obolałe ciało i werdykt ginekologa.

* * *

- Mówią o tym pigułka gwałtu i jest to jak najbardziej zasadne określenie - mówi Katarzyna Sumara z Grupy Wsparcia dla Ofiar Gwałtów. - Dziewczyna, której wrzuci się coś takiego do drinka lub piwa nie ma o tym pojęcia, bo specyfik świetnie się rozpuszcza, jest bez smaku i zapachu. Gdy rozpoczyna się działanie, czuje się zrelaksowana, wyluzowana, choć może się trochę chwiać, mówi trochę nieskładnie i sprawia wrażenie osoby, która odrobinę za wiele wypiła. Specyfik powoduje też podniecenie seksualne. Później ofiara traci przytomność, a po powrocie świadomości nie pamięta nic z tego, co się działo.

Narkotyk, o którym mowa, zalicza się do specyfików określanych w USA mianem rape-date-drug (narkotyk na randkę z gwałtem) i występuje pod wieloma nazwami: G, liquid X, fantazy, great hormones, at bedtime, blue verve, georgia home boy, EZLay. Polscy specjaliści nazywają go GHB - kwas gamma-hydroksymaślan. Początkowo miał być stosowany do wywoływania narkozy, jednak szybko okazało się, że nie nadaje się do tego celu, gdyż nie dawał pełnej kontroli bólu, a przy tym wywoływał wiele działań niepożądanych. Według japońskich badań GHB pobudza produkcję hormonu wzrostu, a przez to - przyrost mięśni, stąd jego popularność wśród kulturystów.

Dzisiaj znalazł inne zastosowanie, jako specyfik określany mianem dyskotekowego, rekreacyjnego lub prywatkowego, można się z nim spotkać w pubach, nocnych lokalach, klubach młodzieżowych, dyskotekach. GHB w małych i średnich dawkach daje efekty podobne jak alkohol, ale jak dotychczas nie jest znana dawka krytyczna specyfiku. Śmierć może więc nastąpić nawet po zażyciu niewielkiej jego ilości.

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: odloty | USA | świadomość | piwo | dziewczyna | gwałt | narkotyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje