Na tej samej fali - część I

Jak sprawdzić, czy ta kobieta naprawdę do ciebie pasuje?

Poszukiwanie właściwej kobiety to strasznie wyczerpujące zajęcie. Ileż to razy człowiek fatalnie lokuje uczucia tylko dlatego, że atrakcyjność kobiety nieco zakłóca męską zdolność posługiwania się zdrowym rozsądkiem.

Reklama

Nic na to nie można poradzić i nawet chyba nie warto, bo przecież jest to stan bardzo przyjemny. Natomiast kiedy emocje już nieco opadną i człowiek zaczyna się zastanawiać nad przyszłością związku, warto mieć pod ręką jakieś narzędzie testujące, które pozwoli ocenić wasze szanse.

Oto dziesięciopunktowa skala Men's Health, dzięki której sprawdzisz, czy możesz już zaniechać dalszych poszukiwań, czy też dalej masz rozglądać się za partnerką. Jasna sprawa, nikt nie jest doskonały i głupio byłoby tracić czas na pogoń za nieistniejącym ideałem, skoro możesz być szczęśliwy z dziewczyną, która jest tuż obok. Dlatego uważamy, że niespełnienie trzech z dziesięciu kryteriów jest jeszcze dopuszczalne. Porażka w czterech dziedzinach niesie ze sobą pewne ryzyko. Natomiast pięć albo więcej porażek oznacza, że to raczej nie jest to. Ołówek do ręki i zaczynamy.

Oto 5 kryteriów

1. Czy stanowisz centrum jej wszechświata?

To bardzo miło być obiektem uwielbienia, a już szczególnie w sytuacji, kiedy zostałeś bezlitośnie porzucony przez poprzednią partnerkę. Pamiętaj jednak, że szybko taki stan ci się znudzi, zwłaszcza że nadzwyczaj często wiąże się on z koniecznością odbierania kilkunastu telefonów dziennie następującej treści: "Nie, nic się nie stało. Tylko chciałam usłyszeć twój głos. Powiedz mi coś miłego", "Kocham cię, koteczku, a ty kochasz swojego misia?" Ciężko jest odpowiadać na takie telefony podczas np. spotkania służbowego. Jeśli zastanawiasz się, czym też zajmowała się na co dzień, zanim cię poznała, to sytuacja może zrobić się trudna.
Macie duże szanse, jeżeli ona ma przynajmniej jedną pasję, która nie jest bezpośrednio związana z tobą. To oznacza, że potrafi się dobrze bawić nawet jeśli przez dłuższy czas nie ma cię przy jej boku. Jeżeli jeszcze ma czas dla swoich przyjaciółek, to super. Nie będzie ci suszyła głowy o wypady w męskim gronie do pubu w co drugi piątek.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje