Reklama

Masturbacja chroni przed rakiem

Z najnowszych badań wynika, że regularna masturbacja znacząco obniża ryzyko zachorowania na raka prostaty. Z tego odkrycia skorzystają w szczególności młodzi mężczyźni.

Eksperyment został przeprowadzony przez zespół Grahama Gilesa, pracujący dla Cancer Council Australia, pozarządowej organizacji zajmującej się badaniami nad rakiem.

Niebezpieczne stosunki

Reklama

Giles poprosił niespełna 1100 chorych na raka prostaty mężczyzn o wypełnienie ankiety, która, m.in., zawierała pytania dotyczące preferowanych zachowań seksualnych. Następnie ankiety chorych porównywane były z odpowiedziami grupy kontrolnej (ponad 1200 zdrowych panów). Podczas badań szczególną uwagę poświęcono ejakulacji podczas masturbacji, ponieważ stosunki seksualne wiążą się z możliwością zarażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, co z kolei może sprzyjać zachorowaniu na raka prostaty.

Okazało się, że mężczyźni, którzy często się masturbowali i mieli tygodniowo dużo (więcej niż pięć) wytrysków, rzadziej chorują na raka prostaty. Giles przypuszcza, że ryzyko maleje szczególnie u mężczyzn młodych (dwudziesto- i trzydziestolatków).

Masturbacja chroni

Najnowsze badania potwierdzają to, co odkryto już kilka lat temu. Poprzednie badania wykazały, że komórki rakowe zaczynają pojawiać się w prostacie wtedy, kiedy mężczyzna nie ma wystarczająco częstych ejakulacji. Oczywiście odkrycia nie oznaczają, że masturbacja stanowi pewną ochronę przed zachorowaniem na raka prostaty, jednak znacząco obniża ryzyko zachorowania.

Badania Gilesa nie wyjaśniają szczegółowo mechanizmu zapobiegania pojawianiu się komórek rakowych. Wiadomo jednak, że prostata wydziela płyn (zawierający cynk, potas i fruktozę), który zapobiega sklejaniu się plemników.

Tłum. KP

Intimate Medicine

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zachorowania | ryzyko | rak | masturbacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje