Reklama

Jej zły humor - czy musisz przez to cierpieć?

Kobietom, w przeciwieństwie do mężczyzn, dość często zdarzają się nagłe zmiany nastroju, wynikające z... - no właśnie - sami chcielibyśmy wiedzieć z czego. Czy zastanawialiście się kiedyś, jak doprowadzić swoją partnerkę lub żonę do porządku i w kilka minut sprawić, by na jej twarzy znów pojawił się uśmiech?

Chyba każdy z nas przerobił klasyczną sytuację, w której kobieta mająca niewyraźną minę nie chce powiedzieć, o co konkretnie chodzi, a na pytanie: "Co się stało, kochanie?" odpowiada: "Nic". Jaką strategię przyjąć, by w takiej sytuacji samemu nie zepsuć sobie humoru?

Do trzech razy sztuka

Reklama

Dopytując się na siłę o przyczynę problemu można tylko pogorszyć sprawę. Dlatego - zgodnie z  powiedzeniem: "Do trzech razy sztuka" - warto ograniczyć liczbę podejść.

Jeśli w trakcie rozmowy nasza partnerka trzykrotnie wymiga się od odpowiedzi, oznacza to, że należy odpuścić. Twoja druga połówka sama do ciebie przyjdzie i opowie o tym, co jest nie tak - musisz po prostu dać jej czas.

W Stanach Zjednoczonych mawia się, że kobiety to piekarki, a mężczyźni to szefowie kuchni, którzy od razu chcą widzieć efekty. Tak samo jest w związkach. Niestety, musimy nauczyć się cierpliwości.

Czy ona naprawdę szuka rozwiązania?

Kiedy coś się zepsuje, to bierzesz narzędzia i rozpoczynasz naprawę, czyż nie? Psychologowie podkreślają, że kobiety działają inaczej i częściej zależy im na tym, by po prostu zakomunikować - najczęściej poprzez zły humor, marudzenie i łzy - że mają jakiś problem niż znaleźć jego rozwiązanie.

Dlatego ważne jest, abyś uważnie wysłuchał swojej partnerki. Nie przerywał jej, nie prosił o to, aby przestała. Jeśli poprosi cię o pomoc w znalezieniu rozwiązania, to pokaż, że jesteś mężczyzną i znajdź je. Jednak najczęściej chodzi o jakąś drobnostkę, na którą ty nawet nie zwróciłbyś uwagi.

Pamiętaj: kobieta wysłuchana, to kobieta szczęśliwa!

Zanim pocieszysz, opowiedz jej o...

Kobiety mają intuicję, mężczyznom pozostają przeczucia, z których warto zrobić użytek. Jeśli podejrzewasz, że jej zły humor może być spowodowany jakąś sytuacją w pracy, to zastosuj tę sztuczkę.

Zanim zaczniesz pocieszać partnerkę, opowiedz jej o jakimś współpracowniku, który cię denerwuje albo o czymś innym, co tego dnia napsuło ci krwi (to jedna z tych chwil, kiedy małe kłamstewko nie zaszkodzi). Dopiero po tej opowieści zapytaj, jak minął jej dzień.

Dzięki temu, że przedstawiłeś sytuację, do której sama może się odnieść, znacznie chętniej powie ci, co leży jej na sercu.

Pamiętaj jednak, że powyższe sztuczki zadziałają jedynie w przypadku, kiedy uda ci się dość wcześnie zdiagnozować jej nienajlepszy nastrój. Strategia działania w trakcie trwającej już kłótni to zupełnie inna para kaloszy...

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks i związki | problem | partnerstwo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje