Reklama

Jej zdrada - wybaczyć czy zapomnieć?

Zdrada niejednokrotnie może doprowadzić do rozpadu nawet najsilniejszego związku. Jeśli dałeś swojej partnerce drugą szansę pozostaje pytanie czy powinieneś pamiętać o jej "wybryku" czy też czym prędzej wymazać go z pamięci - pomożemy rozstrzygnąć ci ten dylemat.


Reklama

Związki, w które wchodzimy, są jedną z najbardziej skomplikowanych dziedzin naszego życia. Nic więc dziwnego, że nie ma jednej metody na to, jak powinniśmy reagować w poszczególnych sytuacjach. Jedną z nich jest zdrada partnerki. Jak zachować się w jej obliczu?

Strategie działania mające uporządkować nasz związek są najróżniejsze. Wybranie właściwiej zależy od tego, z jaką zdradą mieliśmy do czynienia.

Wybaczyć i puścić w niepamięć


Jest to najłagodniejsze wyjście - wyjaśniamy sobie z partnerką zaistniałą sytuację, a następnie nigdy do niej nie wracamy. To, czy załatwimy sprawę zdrady właśnie w ten sposób, zależy od okoliczności. Zdrada nie jest niczym dobrym i nie należy szukać wymówek, które mogłyby ją usprawiedliwiać, jednakże w pewnych okolicznościach łatwiej jest ją wybaczyć. Zwłaszcza jeśli to po części my stoimy za odosobnieniem naszej drugiej połówki, która należną uwagę znalazła w ramionach innego mężczyzny.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że jeśli decydujemy się na puszczenie skoku w bok w niepamięć, to należy wziąć odpowiedzialność za tę decyzję i faktycznie nie wracać więcej do tego kryzysu. Warto wtedy zawiązać słowną umowę, że za słowami "przepraszam", padającymi z ust partnerki, pójdą wypowiedziane przez ciebie: "wierzę, że był to pierwszy i ostatni raz zapomnijmy o tym".

Od tej chwili pamiętaj: obiecałeś, że tę zdradę puścisz w niepamięć! Nie możesz się na nią powoływać nawet w trakcie najzacieklejszych kłótni. Dałeś przecież swojej drugiej połówce wyraźny sygnał, że mimo tego, co zrobiła, wciąż marzysz o wspólnej przyszłości właśnie z nią.

Wybaczyłbyś jej zdradę z twoim najlepszym przyjacielem?


To sytuacja, w której najprawdopodobniej nawet nie chciałbyś wysłuchać, co skłoniło twoją lubą do tego, by zranić cię aż tak mocno. Czy o takim zachowaniu w ogóle da się zapomnieć? Jest to wyjątkowo trudne, choć nie jest niemożliwe.

Jedynym argumentem stojącym za próbą kontynuowania relacji bez późniejszego odwoływania się do tego, co zrobiła partnerka, jest twoje zdrowie psychiczne. Ciągłe zamartwianie się z jednego i tego samego powodu może wyrządzić poważne szkody w całym organizmie.

Zdajemy sobie oczywiście sprawę z tego, że ta strategia nie rozwiązuje problemu. Jeśli zdecydowaliście się na to, aby ze sobą pozostać, trzeba nie tylko dokładnie wyjaśnić kulisy całego zajścia. Musisz powiedzieć drugiej połówce i sobie samemu, że dajesz jej ostatnią szansę.

Bodziec, którego potrzebowałeś


A może wcale nie powinniśmy wybaczyć, zapomnieć i odejść? Jeśli jeszcze przed zdradą w waszym związku nie układało się najlepiej, a do tego zdrada zburzyła twoje wyobrażenia o przyszłości z twoją obecną partnerką, to najprawdopodobniej zaczniesz rozważać odejście. O słuszności tego rozwiązania zadecydujesz oczywiście już sam.

Przestrzegamy cię jednak przed zbytnią ostrożnością w stosunku do nowych kobiet, z którymi się zwiążesz. To, że zostałeś przez kogoś oszukany, nie oznacza, że powinieneś być nieufny wobec przyszłej partnerki. Dlatego wspomnieliśmy o słowie "zapomnieć".

Nie pozwól na to, by przykre doświadczenia pozbawiły cię możliwości bycia szczęśliwym z kimś innym. Niezależnie od tego, co zdecydujesz, radzimy ci jedno: zawsze patrz przed siebie! Nie wracaj do przeszłości bez powodu.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje