Reklama

Jak się cieszyć jej piersiami?

Więcej uwagi

Reklama

Mężczyźni są zawsze nieco zdumieni widokiem nagich piersi, a ich zdumienie rośnie wraz z urodą i rozmiarem. Dlatego podchodzę do tego momentu z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony mam dość - przez nie czuję na sobie męski wzrok nawet, gdy nie mam nastroju do żartów i dlatego ostatnią rzeczą, jakiej trzeba mnie i moim piersiom, jest jeszcze więcej uwagi. Z drugiej strony - halo kotku, trzymasz w rękach przedmioty o wielkiej wartości, i lepiej miej tego świadomość. Jeśli brzmi to jak jeszcze jeden dowód na kobiecą niekonsekwencję - przepraszam. Zawsze byłam fanką szybkich, szczerych komplementów. Tylko błagam, nie chodzi o "Jezu, ale cycki", już bardziej o "Rany, jakie wspaniałe piersi!". Nie próbuj tego jednak ze mną, bo będę wiedziała, że czytałeś ten artykuł i postanowiłeś mnie poznać. Gdy masz je na co dzień, zapominasz, jakie wrażenie robią na ludziach, którzy ich nie mają, i miło, jeśli czasami ktoś o tym przypomni.

Rozmiar? Cicho sza!

Kiedy prawisz komplementy na temat naszych piersi, mów raczej o uczuciach, jakie w tobie wywołują. "Tak przyjemnie ich dotykać" jest 100 razy lepsze niż "Są takie duże". Bo kto ma o tym wiedzieć lepiej niż my same. Nasz stosunek do piersi jest skomplikowaną mieszaniną dumy i zwątpienia, więc gdy trafisz na partnerkę o mniej obfitych kształtach, twój komplement może odnieść skutek odwrotny od oczekiwanego. Kobiety z mniejszymi piersiami bywają szczególnie uwrażliwione na tym punkcie - zamiast koncentrować się na gabarytach, skoncentruj się na jej dziewczęcym sex-appealu. Unikaj też dosłowności, lepiej powiedzieć: "Są fantastyczne" niż "Są takie okrągłe", bo w naszych niezbadanych umysłach natychmiast powstanie pytanie, czy nie wolałbyś, aby miały bardziej gruszkowaty kształt, niż były tak po prostu okrągłe. Nie pytaj dlaczego - tak jest i koniec.

Dowiedz się więcej na temat: góra | wzrok | biust | Piersi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje