Reklama

Jak rozwodzą się katolicy

Dlaczego ludzie, którzy składali sobie obietnice miłości i lojalności, nagle rozwodzą się, atakując siebie nawzajem bezpardonowo, obrażają, nie szanują żadnych świętości?

Powody są różne: bo wygasło uczucie, bo jedno z małżonków dopuściło się zdrady, bo okazało się, że zupełnie nie pasują do siebie, bo więź zniszczył alkoholizm jednego z małżonków, agresja słowna lub czynna, trudności finansowe, ujawniła się impotencja, bezpłodność, homoseksualizm...

Reklama

Z opowieści małżonków wyłaniają się pełne grozy opisy metamorfoz partnerów w obliczu rozejścia - od kochającego męża-partnera do chama, cynicznego wyłudzacza, dążącego do niesprawiedliwego podziału majątku, i szantażysty (grozi, że zabierze dzieci, ujawni wstydliwe fakty, oczerni w oczach znajomych).

- To koszmar, kiedy po ponad 20 latach mąż zostawił mnie dla innej. A przecież ślubował... - Aneta nie potrafi mówić o tym spokojnie. - Zniszczył mnie psychicznie i fizycznie. Tego się nie da zapomnieć...

Przenikanie się sfer

Rozwód jest najpopularniejszą formą ustania małżeństwa w trybie orzeczenia sądowego. Nie budzi żadnych wątpliwości dopuszczalność rozwodu małżeństwa zawartego przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Obawę może budzić dopuszczalność orzeczenia rozwodu małżeństwa konkordatowego, wobec przenikania się sfery wyznaniowej ze sferą cywilnoprawną. Sądy powszechne nigdy nie wkraczały, ani nie wkraczają w sferę prawa kanonicznego, które nie dopuszcza rozwodów. Sąd powszechny orzeka w zakresie umowy cywilnoprawnej, której widomym znakiem jest sporządzenie aktu małżeństwa przez kierownika urzędu stanu cywilnego i ten związek może rozwiązać, nie naruszając związku wyznaniowego.

Bada się stan faktyczny

W Kościele katolickim nie ma rozwodów. Małżeństwo jest nierozerwalne. Ale ta nierozerwalność ma charakter względny. Istnieją sytuacje, kiedy małżeństwo można rozwiązać. Orzekają o tym sądy metropolitalne.

Proces dotyczący orzekania o ewentualnej nieważności małżeństwa odbywa się na wniosek którejś ze stron i wtedy bada się stan faktyczny. Wyrok w takim procesie, używając języka ściśle prawnego, nie ma charakteru konstytutywnego, tylko deklaratoryjny, a więc nie zmienia stanu prawnego, ale go bada i urzędowo potwierdza. To znaczy stwierdza się, deklaruje, że małżeństwo było nieważne lub, że nie udowodniono nieważności.

Nieważność małżeństwa

- wynika najczęściej z niezdolności osoby do stworzenia wspólnoty małżeńskiej (to większość przypadków, jakie trafiają do Sądu Metropolitalnego). Ta niezdolność może być spowodowana alkoholizmem, narkomanią, ale także wynikać z wadliwego wychowania i z różnych defektów osobowości.

- Mogą też być inne okoliczności, związane np. z zatajeniem chorób czy zatajeniem zobowiązań finansowych albo - jak ostatnio bywa - z uzależnieniem od gier komputerowych czy Internetu.

- Może również wystąpić zatajenie karalności (czyli niezbyt chlubnej przeszłości) lub tak istotnego przymiotu, jakim jest zdolność posiadania potomstwa.

Sama niepłodność nie powoduje nieważności małżeństwa, ale jeśli ktoś ukryje niepłodność, to taka okoliczność może spowodować nieważność małżeństwa.

Proces dwuinstancyjny

O nieważności małżeństwa orzeka sąd w składzie trzech sędziów oraz powołanego obligatoryjnie obrońcy węzła małżeńskiego. Zbieranie materiału dowodowego odbywa się nieco inaczej niż w sądzie cywilnym. Tutaj przesłuchania odbywają się indywidualnie, a osoby biorące udział w procesie praktycznie nie spotykają się ze sobą. Zarówno strony procesu, jak i świadkowie składają zeznania przed sędzią, a w związku z tym nie ma niebezpieczeństwa sądowej pyskówki.

Proces o orzeczenie nieważności małżeństwa jest procesem dwuinstancyjnym, to znaczy, że jeżeli w pierwszej instancji zapada wyrok o nieważności małżeństwa, to podlega on procedurze sprawdzającej w sądzie wyższej instancji. W 90 proc. przypadków sąd drugiej instancji wydaje dekret potwierdzający wyrok sądu pierwszej instancji. Dopiero wtedy wyrok jest prawomocny. Ale zawsze można zaskarżyć wyrok w trzeciej instancji, którą jest Trybunał Roty Rzymskiej.

Janusz Świąder

MWMedia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: małżeństwa | wyrok | katolicy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje