Reklama

Internetowy seks powoduje depresję

Australijscy naukowcy twierdzą, że cyberseks jest jednym z czynników, które mogą powodować ciężką depresję. Czy mają rację?

W czasach, w których tempo życia niezwykle szybko rośnie, ludziom coraz trudniej znaleźć czas na romans, nie mówiąc już o trwałym związku. Dlatego też coraz częściej decydujemy się na rozwiązania zastępcze, zamieniając skomplikowane i trudne relacje emocjonalno-seksualne, na łatwy i w miarę satysfakcjonujący wirtualny seks.

Reklama

Gdy cyberseks jest lepszy niż seks w realu

Ludzie coraz chętniej unikają katuszy przeżywanych podczas pierwszych i kolejnych randek, zastępując je odwiedzinami na stronach porno i erotycznych czatach. Mężczyźni uprawiający cyberseks zaspakajają się poprzez masturbację, tak więc nie muszą martwić się ani o erekcję, ani też o przedwczesny wytrysk, których pojawienia się nigdy nie można wykluczyć podczas realnego aktu seksualnego. Klikają więc i odwiedzają strony najbardziej im odpowiadające i najlepiej pobudzające ich popęd w danej chwili.

Jak się okazuje, panowie mają tendencje do uprawiania wirtualnego seksu często z dwoma kobietami jednocześnie, a kobiety, w tym samym czasie, zaspakajają się namiętną masturbacją, bazując na tajemniczych fantazjach snutych w myślach. Mężczyźni stają się prawdziwymi podglądaczami realizowanych, kobiecych fantazji .

Na pierwszy ogień ucieleśniania męskich pragnień idą brunetki, potem dopiero blondynki. Czasami, i tu nie ma reguły, panowie wolą oglądać kobiece pupy, a czasami do pełnej satysfakcji potrzebny jest im wyłącznie duży biust. I tak naprawdę wszystko jest w zasięgu ich ręki, wystarczy kliknięcie myszką. Użytkownicy stron erotycznych podkreślają, że cyberseks ma tę wielką zaletę, że jest bardzo podobny do seksu z nieznajomą czy nieznajomym.

Możesz stać się nietowarzyski

Badanie przeprowadzone przez Swinburne University of Technology w Melbourne w Australii, wykazały, że ankietowani regularnie odwiedzający strony erotyczne, spędzają nawet kilka godzin dziennie przed komputerem, co stopniowo doprowadza ich do zerwania wszelkich kontaktów społecznych i prowadzi do zrujnowania życia towarzyskiego.

Powodem, dla którego to erotyczne hobby zabiera tak dużą ilość czasu, jest fakt, że użytkownikami są głównie mężczyźni, którzy poszukują kobiet szybko wyrażających zgodę na uczestnictwo w różnych praktykach seksualnych i w takim samym tempie je zaspakajają. Jednak, według użytkowników, prędzej można znaleźć igłę w stogu siana, niż kobietę, która będzie gotowa od razu usatysfakcjonować faceta podczas cyberseksu.

Osoby włączone do badania to w większości ludzie bardzo dobrze wyedukowani. Jednak w momencie, gdy poproszeni zostali o odpowiedź na pytanie - kiedy po raz ostatni stworzyłaś/eś poważny, stały związek? - bardzo długo zastanawiali się przed udzieleniem jakiejkolwiek odpowiedzi. To o czymś świadczy...

Większość ankietowanych przegląda strony erotyczne i wchodzi do pokojów czatowych przez około 12 godzin w tygodniu. W swoich gorących sesjach zazwyczaj posługuje się aparatami fotograficznymi, kamerami wideo, zdjęciami i erotycznymi mejlami. Jednak aż 65 proc. przebadanych przyznaje, że pragnie osobiście poznać osobę siedzącą po drugiej stronie monitora.

Czy grozi ci depresja?

Przeprowadzone badania nie pokazują wyłącznie wpływu cyberseksu na życie towarzyskie. Spośród 1.325 respondentów, Marcus Sqirrell, asystent australijskiej uczelni, zauważył również wysoki wskaźnik złego stanu zdrowia psychicznego użytkowników uprawiających ten rodzaj aktywności seksualnej. Ponad 27 proc. badanych zostało zakwalifikowanych do kategorii cierpiących na umiarkowanie ciężką depresję, 30 proc. uznało, że odczuwa głębokie i niewyjaśnione lęki, natomiast u 35 proc. badanych zaobserwowano symptomy silnego napięcia emocjonalnego.

Analiza statystyczna wykazała, że wzrost i spadek napięcia u badanych są wprost proporcjonalne do czasu, jaki spędzają oni w Internecie. A zatem u tych, którzy spędzają go więcej na przeglądaniu stron internetowych o treści erotycznej, zaobserwowano zdecydowanie silniejsze objawy depresji.

Nie do końca jednak wiadomo, czy to czas spędzany na przeglądaniu stron porno powoduje negatywne stany psychiczne, czy może jest na odwrót - predyspozycje psychiczne danej osoby skłaniają ją do poświęcania konkretnej ilości czasu na cyberseks.

Tłum. MT

Intimate Medicine

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: seks

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje